Cichocki: depenalizacja narkotyków? Nie

Cichocki: depenalizacja narkotyków? Nie

Zdaniem ministra Cichockiego depenalizacja miękkich narkotyków nie jest dobrym rozwiązaniem (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Depenalizacja miękkich narkotyków nie, stosowanie już obowiązujących przepisów tak - tak wygląda stosunek ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego do problemu depenalizacji marihuany. Obecnie za posiadanie nawet niewielkiej ilości marihuany grożą trzy lata więzienia, ale - na mocy obowiązujących przepisów - prokurator ma prawo odstąpić od ścigania osób posiadających niewielkie ilości miękkich narkotyków na własny użytek.
- Nie chcę, żeby dostęp do narkotyków był szerszy niż obecnie. To zwiększa zagrożenie, jakim jest ten dramat narkomanii - podkreślił na antenie Radia Zet Jacek Cichocki. Minister przypomniał, że w kwestii tzw. miękkich narkotyków "został wypracowany pewien kompromis, którym jest nowelizacja ustawy pozwalająca prokuratorom i sądom inaczej podchodzić do osób, przy których znajdzie się niewielką ilość narkotyków".

- Z tego, co wiem, na razie prokuratorzy korzystają z tej możliwości bardzo rzadko, i to jest niedobrze. Po to tę nowelizację robiono, żeby uniknąć stawiania w jednym rzędzie człowieka, który ma przy sobie niewielką ilość i dilera narkotykowego, który po prostu łamie ludziom życie. Nie trzeba zmieniać prawa, natomiast trzeba zacząć stosować tę nowelizację w sposób pełniejszy niż obecnie - podkreślił Cichocki.

Radio Zet, arb

Czytaj także

 4
  • Heniek IP
    Oczywiście ani depenalizacja ani legalizacja nie wchodzą w grę. Legalizacja jest wizerunkowym strzałem w stopę (przynajmniej na razie), a depenalizacja z punktu widzenia rządzących się nie kalkuluje - z dokładnie takich samych przyczyn, dla których za produkcję bimbru na własny użytek można pójść do więzienia na rok.
    Po co wam Ludzie kolejny \"social drug\"? Jeszcze by przypadkiem wpływy z akcyzy zmalały, nie daj Boże.
    • wq IP
      Kosmiczna głupota. Zastanawiam się wciąż nad tym dlaczego aż tak im zależy na mieszaniu społeczeństwu w głowach. Czy na prawdę są tak ciemni i wieżą w to co mówią, czy chodzi o coś innego? Niby jak niekaranie za posiadanie niewielkiej ilości marihuany miałoby zwiększyć dostęp do niej? I co to jest ten mityczny \"dramat narkotyków\"? Palę raczej rzadko, ale od 11 lat, moja żona pracuje w Monarze i też czasem zapali i żadne z nas nie wie czym ma być ten dramat w przypadku marihuany. Czy politycy są aż tak leniwi, że nie chce im się dowiedzieć jakie na prawdę są skutki palenia gandzi? Jakim trzeba być ignorantem, lub idiotą, żeby zrównywać trawę z np. amfetaminą, czy heroiną?!
      • Dev0 IP
        Nie sądziłem, że jestem w stanie to \'powiedzieć\' (zgadzać się z ministrami/rządem) ale zgadzam się z panem ministrem.