Prokom zawinił, Pixel się przyznał?

Prokom zawinił, Pixel się przyznał?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wina za skandaliczną obsługę informatyczną wyborów samorządowych leży po stronie firmy Prokom, twierdzi Związek Powiatów Polskich, który zlecił niezależną ekspertyzę.
"Analiza nie stwierdza uchybień w realizacji obsługi informatycznej wyborów przez Związek Powiatów Polskich oraz przedsiębiorstwa Pixel i TBD (Terenowy Bank Danych Polska Ośrodek Informatyki Kraków SA), przyczyny nieprawidłowości leżą po stronie firmy Prokom oraz w  zastosowanym przez nią serwerze IBM", oświadczył ZPP, na którego zlecenie została przeprowadzona niezależna ekspertyza przebiegu wyborów samorządowych - pierwszej i drugiej tury.

"Ekspertyza jednoznacznie pokazuje, że żadnej odpowiedzialności nie ponosimy; nasz podwykonawca (Pixel) zbyt pochopnie wziął na  siebie odpowiedzialność" - powiedział sekretarz generalny Związku Powiatów Polskich Rudolf Borusiewicz.

"My zajęliśmy się tym, żeby sprawdzić wykonanie zadań przez naszych podwykonawców: Pixel i TBD. Tu jest jednoznaczna odpowiedź, że firmy, które były naszymi podwykonawcami nie ponoszą odpowiedzialności za zaistniałą sytuację" - mówił.

Poinformował, że ZPP przekazał ekspertyzę do Państwowej Komisji Wyborczej, Krajowego Biura Wyborczego, NIK. Jego zdaniem, "konieczne jest rzetelne, solidne wyjaśnienie całej sytuacji".

Tymczasem 7 listopada firma Pixel oświadczyła, że znalazła błąd w swoim oprogramowaniu, który mógł wpłynąć na kłopoty w obliczaniu wyników w wyborach samorządowych.

Głównym wykonawcą systemu informatycznego obsługującego wybory samorządowe była firma Prokom Software, która wykonała system centralnej bazy danych, natomiast firma Pixel opracowała program dla terytorialnych komisji wyborczych.

Po tym oświadczeniu, pojawiły się podejrzenia, że Prokom skłonił słabszego partnera - firmę Pixel - by ten wziął na siebie winę za wyborczą kompromitację.

em, pap