"Akcja potrwa do godz. 16., a jeśli nie przyniesie skutku, rozpoczniemy blokadę bram ponownie we wtorek i wtedy nie ustąpimy" - powiedział Bogdan Malek, przedstawiciel protestujących.
Kilka osób, prawdopodobnie pracowników wysypiska, próbowało przeciąć ogrodzenie tak, by ciężarówki mogły wjechać na teren wysypiska. Złomiarze zaparkowali tam jednak samochody i uniemożliwili przejazd.
Policja nie interweniuje. "Jesteśmy tutaj po to, by zapewnić bezpieczeństwo podczas tego zgromadzenia" - powiedział kom. Andrzej Siwek z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Ok. 50 zbieraczy blokowało bramy wjazdowe na wysypisko także w czwartek. Ponieważ nie mieli zezwolenia na protest, zostali zepchnięci sprzed wjazdu siłą przez policję. Nikt nie został ranny. Nie używano pałek. Zatrzymano pięć osób.
Na wysypisku śmieci w gdańskich Szadółkach zbieraniem odpadów zajmuje się ponad sto osób. Władze Gdańska oraz zakładu chcą, aby zawiązały one spółkę i działały legalnie. Zbieracze twierdzą, że to nierealne i nieopłacalne.
W ubiegłym roku na terenie wysypiska zginęła jedna osoba zgnieciona przez pracującą maszynę. Na początku listopada ubiegłego roku zbieracze odpadów blokowali bramy wjazdowe na wysypisko, protestując przeciwko próbie usunięcia ich z terenu składowiska.
sg, pap