Pogotowie skarży się na fotoradary. "Traktują nas jak zwykłych śmiertelników"

Pogotowie skarży się na fotoradary. "Traktują nas jak zwykłych śmiertelników"

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Na celowników fotoradarów znalazły się... karetki pogotowia (fot. Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Dyrekcja pogotowia ratunkowego w Białej Podlaskiej otrzymała 60 zdjęć z fotoradarów, na których widać przekraczającą dozwoloną w danym miejscu prędkość... karetkę pogotowia. - Potraktowani zostaliśmy, jak zwykli śmiertelnicy, że mamy skazać kierującego pojazdem po to, żeby naliczyć mu punkty i mandat - irytuje się dyrektor pogotowia Roman Filip.
Dyrekcja musi odnieść się do każdego zdjęcia - by nie płacić mandatów dyrektor musi potwierdzić, że ambulans w danej chwili jechał do chorego. - Wyjaśnienia wymagają jedynie zdjęcia fotoradaru, z których nie można odczytać, że pogotowie było w danym momencie uprzywilejowane w ruchu - odpiera zarzutu Łukasz Majchrzak z Nadzoru nad Ruchem Drogowym dodając, że jeżeli "karetka nie wysyła sygnałów świetlnych, nie uczestniczy w akcji mającej na celu ratowanie zdrowia bądź życia, taki samochód podlega ogólnym przepisom ruchu drogowego".

arb, Polskie Radio
 2

Czytaj także