Frasyniuk o słowach Wałęsy: starość plus samotność

Frasyniuk o słowach Wałęsy: starość plus samotność

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Lech Wałęsa (fot.Wprost)
Władysław Frasyniuk, opozycjonista w czasach PRL skomentował na antenie Radia Zet słowa Lecha Wałęsy o homoseksualistach. Jego zdaniem wynikały one "ze starości plus samotności".
Lech Wałęsa mówił niedawno odnosząc się do homoseksualistów, że mniejszość wchodzi na głowę większości. Pytany w TVN24, czy homoseksualiści powinni w Sejmie siedzieć w ostatniej ławie, odparł: "Oczywiście, że tak".

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" były prezydent zapewnił, że nie jest homofobem i nie chce tworzyć gett ławkowych. Podkreślił, że walczy, by demokracja odzwierciedlała przekrój społeczny. - Jeśli ktoś ma 3 proc., to powinien zajmować miejsce na 3 proc. Nagusy nie mogą rozbierać się i biegać po ulicach, pokazując większości swoją odrębność - powiedział Wałęsa dodając, że nie podoba mu się afiszowanie z homoseksualizmem. - To nie jest główny nurt. Ludzie żyją po to, żeby się rozmnażać i płacić podatki - stwierdził.

- To jest starość plus samotność.  To jest trochę jakby pluł sobie w twarz - powiedział o tych słowach Frasyniuk.  - Starość to nie jest data urodzenia, to jest stan umysłu. Ja też jestem człowiekiem dojrzałym, a dla moich dzieci jestem już staruszkiem. Ale jeśli człowiek jest aktywny, spotyka się z młodymi ludźmi, jeśli rozmawia i się z nimi zderza, to niezależnie od wieku umysł pozostaje świeży - ocenił. Dodał, że "starość Panu Bogu się nie udała".

- Wszyscy jesteśmy w pułapce Lecha Wałęsa. On jest człowiekiem samotnym, nie spotyka się z ludźmi, nie rozmawia. Wałęsa uwierzył w historię Polski "ja Wałęsa" - podkreślił Frasyniuk i dodał, że w czasach pierwszej Solidarności "nie było Lecha Wałesy, nie było wybitnych doradców, byli młodzi robotnicy, którzy budowali fundamenty liberalnego, opartego na wolności obywatelskie i gospodarcze państwa".

Radio Zet, ml
+
 12

Czytaj także