Awantura o 5 złotych. "Prezydent broniła gości z zagranicy"

Awantura o 5 złotych. "Prezydent broniła gości z zagranicy"

Dodano:   /  Zmieniono: 32
Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. FOT. TEDI/NEWSPIX.PL / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
"Nasz Dziennik" donosi, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chciała kupić za 5 złotych biletu do ogrodu w Wilanowie po tym jak obejrzała wystawę poświęconą odsieczy wiedeńskim w Pałacu w Wilanowie (wejściówki do ogrodu są sprzedawane osobno). - Tu chodziło tylko o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, której nie rozumieli goście z zagranicy. Sytuacja dotyczyła gości z zagranicy, którzy nie bardzo mogli zrozumieć, dlaczego mają ponieść drugą opłatę po zwiedzaniu pałacu za zwiedzanie ogrodów. Prezydent stanęła w ich obronie będąc w takiej samej sytuacji - tłumaczył postawę Gronkiewicz-Waltz jej zastępca Jacek Wojciechowicz w rozmowie z TVN24.
Gronkiewicz-Waltz, która nie chciała uiścić opłaty za wejście do ogrodu, zrobiła awanturę strażnikowi, który nie chciał jej wpuścić. Wojciechowicz twierdzi jednak, że prezydent chodziło o zagranicznych gości, którzy nie rozumieli, dlaczego muszą płacić oddzielnie za wejście do ogrodu znajdującego się przy Muzeum. - W Wersalu ogrody są udostępniane za darmo - zauważył.

- Pani prezydent nadeszła w towarzystwie trzech, może czterech osób. Chciała wejść na teren ogrodu, ale nie miała biletu. Pan z obsługi nie chciał jej wpuścić, argumentując, że nie ma takiego zapisu w regulaminie, który uprawniałby taką darmową wizytę. Na to ona odparła, że jest prezydentem Warszawy i może wejść - tak cały incydent opisywał w "Naszym Dzienniku" jeden ze świadków zdarzenia.

Ostatecznie Gronkiewicz-Waltz wpuszczono do ogrodu.

arb, TVN Warszawa
+
 32

Czytaj także