Lew-Starowicz: kiedyś homoseksualistów leczyło się prądem

Lew-Starowicz: kiedyś homoseksualistów leczyło się prądem

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Zbigniew Lew-Starowicz (fot. JACEK HEROK / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
- Środowiska gejowskie mogą się skarżyć na dyskryminację, ale gdyby porównali to, co się działo, kiedy ja zaczynałem pracę zawodową z tym, co jest teraz – to oni żyją w raju - powiedział w rozmowie z portalem tvp.info ekspert z zakresu seksuologii prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Przyznał, że przed laty jako seksuolog stosował terapię "leczenia" homoseksualizmu prądem.
Lew-Starowicz tłumaczył, że "terapia" polegała na pokazywaniu osobom homoseksualnym męskiej pornografii. Jeśli pacjenci reagowali na nią byli rażeni prądem. - Nie chodziło o to, by ci ludzie tracili przytomność, ale by odbierali ten bodziec jako przykry. Działałem jednak w dobrej wierze, w dodatku ci pacjenci uważali siebie za chorych - mówił seksuolog.

- Kiedy stuprocentowemu homoseksualiście w jakimś ośrodku obiecują leczenie z homoseksualizmu, to jest po prostu nieuczciwa obietnica. I nie mówię o pseudohomo, których teraz jest bardzo dużo. Tylko o stuprocentowym homoseksualiście. Bo w nauce jest coś takiego jak metaanalizy. Wynika z nich, że nie można zmienić orientacji. I nawet jeden z czołowych terapeutów, który przez lata zajmował się reorientacją, tzw. terapią preparatywną, wycofał się z tego i przeprosił swoją grupę zawodową mówiąc, że to był błąd - zaznaczył Lew-Starowicz.

W ocenie seksuologa sytuacja homoseksualistów uległa znaczącej poprawie. - W przeszłości milicja namierzała homoseksualistów. Byli traktowani praktycznie jak grupa przestępcza - powiedział Lew-Starowicz.

ja, TVP Info.
 5

Czytaj także