PO szuka haków na Guziała? "Sugerowano mi, że..."

PO szuka haków na Guziała? "Sugerowano mi, że..."

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Piotr Guział (fot. TEDI/NEWSPIX.PL / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
- Było kilka osób związanych z PO i jej otoczeniem, które sugerowały mi, po co mi to wszystko, że będą szukać i grzebać. Nie było to straszenie, ale przekaz był jednoznaczny - wycofaj się, bo stracisz na tym osobiście - powiedział w rozmowie z portalem tvp.info burmistrz Ursynowa Piotr Guział.
Guział zainicjował zbiórkę podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. 

- Nie było żadnego wysłannika, który otwarcie postawił sprawę. Było kilka osób związanych z PO i jej otoczeniem, które sugerowały mi, po co mi to wszystko, że będą szukać i grzebać. Mówili: "masz żonę, będzie to potem czytać” - relacjonował Guział.

Jak zaznaczył Guział z informacji jego kolegów, którzy kiedyś pracowali w ABW wynika, że jest to "samowolka na poziomie lokalnym". - Ktoś albo boi się utraty wpływów albo chce się przypodobać swoim politycznym przełożonym - dodał.

- Spodziewam się najgorszego, bo na podstawie jakiekolwiek informacji można stworzyć dowolną historię. Polityka najłatwiej uwikłać w sprawy obyczajowe. O tyle mnie to nie przeraża, że dużo mi jeszcze brakuje do zabawowego stylu życia Donalda Tuska sprzed czasu, kiedy został premierem - zaznaczył Guział.

Firma specjalizująca się w wyszukiwaniu podsłuchów sprawdziła budynek ratusza, ale nie odnaleziono w nim pluskiew . Wcześniej burmistrz Ursynowa Piotr Guział przyznał, że obawia się, iż ktoś go podsłuchuje.

ja, TVP Info
 5

Czytaj także