Guział pokona PO dzięki "czerwono-czarnej koalicji"?

Guział pokona PO dzięki "czerwono-czarnej koalicji"?

Piotr Guział (fot. TEDI/NEWSPIX.PL / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
"Piotr Guział jest dziś najbardziej obiecującym politykiem lewicy. Może mu się udać pokonanie Platformy" - pisze "Rzeczpospolita.
Jak pisze "Rzeczpospolita" Guział stworzył "czerwono-czarną koalicję", by odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydent Warszawy. "Nie stałby się gwiazdą referendum, celebrytą rozchwytywanym przez media, gdyby nie stało za nim, w cieniu, dwóch ludzi. Pierwszy to poseł Artur Dębski, szara eminencja Ruchu Palikota. Drugim człowiekiem cienia jest wiceszef PiS Mariusz Kamiński" - podkreśla "Rzeczpospolita".

Piotr Guział by zdobyć poparcie PiS broni stołecznych osiągnięć Lecha Kaczyńskiego przed krytyką PO oraz organizuje patriotyczne happeningi. By zdobyć poparcie Ruchu Palikota wciągnąć na ursynowski maszt tęczową flagę ruchu gejowskiego lub pojawia się na Paradzie Równości.

ja, "Rzeczpospolita"

Czytaj także

 6
  • Juliusz z Danii   IP
    Czerwono-Czarna koalicja to nazwa, ktora Polakom powinna sie kojarzyc tylko z jednym:
    z paktem: "Ribbentrop - Molotow".
    Ake ponoc historia kolem sie toczy...
    • czarnowidz   IP
      Nieważne ,że dzięki Palikotowi ,i pisowi Gronkiewicz przegra ,jeśli przegra. Szkoda ,że nie ma samoobrony ,też pisowi by pomogła .Żenada . A jeżeli już to Warszawę weźmie sld , tyż piknie.
      • Jurek M   IP
        Najważniejsze to skończyć z obłąkanymi rządami PO i HGW! To ważniejszy cel niż kilka milionów złotych!
        • czarnowidz   IP
          Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to ,że celem polityków jest jedynie wygranie wyborów i skopanie przeciwnika. A co chce zrobic i w jaki sposób, to jest nieważne . Ostatecznie to można zaciągnąc kolejny dług na 300 mln zl.
          • piterson   IP
            Zmiany w Rzeczpospolitej są widoczne. Krótkie zdanie a każdy może zinterpretować według własnych przemyśleń. Dla mnie jest to walka o tych samych czytelników co GW.