Katarzyna W. winna

Katarzyna W. winna

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Katarzyna W. w sądzie (fot. Artur Gierwatowski / EDYTOR.net/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
- Winna - taki wyrok wydał Sąd Okręgowy w Katowicach w sprawie Katarzyny W., oskarżonej o zabójstwo swej półrocznej córki Magdy. Wyrok nie jest prawomocny.
Przewodniczącym składu sędziowskiego w sprawie był sędzia Adam Chmielnicki.

Katarzyna W. została skazana na łączną karę 25 lat pozbawienia wolności. W poczet kary zostanie jej zaliczony czas spędzony w areszcie. Sąd nakazał także Katarzynie W. pokrycie kosztów sądowych wynoszących ponad 118 tysięcy złotych.

Katarzyna W. była m.in. oskarżona o zabójstwo swej półrocznej córki Madzi.

Podając uzasadnienie wyroku sędzia mówił, iż jedyne, co w tej sprawie sąd musiał rozstrzygnąć, to to, czy oskarżona celowo zabiła dziecko, czy do śmierci półrocznej Magdy doszło na skutek wypadku.

Pierwsza wersja Katarzyny W.: porwanie

Katarzyna W. zgłosiła zaginięcie dziecka 24 stycznia 2012 roku. Według jej relacji, dziewczynkę porwano z wózka w centrum miasta. Po kilku dniach poszukiwań kobieta przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku i wskazała miejsce, w którym zostały ukryte zwłoki dziewczynki. Podczas procesu Katarzyna W. twierdziła, że dziecko wypadło jej z rąk na podłogę i zmarło. Katarzyna W. nie przyznała się do winy. - Nie zabiłam Magdy - mówiła.

Obrona chciała uniewinnienia

Obrona wnioskowała o uniewinnienie, argumentując, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala na uznanie jej winy. - Mam nadzieję, że szum medialny nie wpłynie na wyrok wobec Katarzyny W. - mówił obrońca kobiety w mowie końcowej.

Prokuratura żądała dożywocia

Oskarżenie domagało się dożywocia z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie nie wcześniej niż po 30 latach odbywania kary.  Według prokuratury, Katarzyna W. morderstwo swojej córki z zimną krwią planowała od 19 stycznia. Niechciane dziecko miało być dla niej przeszkodą w życiu. Prokuratura utrzymywała, że oskarżona cisnęła 24 stycznia 2012 roku dzieckiem o podłogę. Kiedy okazało się, że dziewczynka nadal żyje, Katarzyna W. miała zacząć je dusić.

Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach w sprawie Katarzyny W. nie jest prawomocny.







zew, Polsat News, TVN24/x-news
+
 8

Czytaj także