Prezes TK ma się czego obawiać? Jego poprzednik nie ma wątpliwości

Prezes TK ma się czego obawiać? Jego poprzednik nie ma wątpliwości

Dodano: 
Bogdan Święczkowski
Bogdan Święczkowski Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień wypowiedział się na temat obecnego szefa tego organu. Jego zdaniem prezes Bogdan Święczkowski ma powody do obaw.

5 z 7 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego nadal nie może przejąć obowiązków. Blokuje ich nie tylko prezydent Karol Nawrocki, który nie chce odebrać od nich ślubowania, ale także prezes TK Bogdan Święczkowski, który nie dopuszcza ich do orzekania.

Stępień o zablokowanym TK: Sytuacja dramatyczna

W rozmowie z „Faktem” były prezes TK Jerzy Stępień wyraził swoje zmartwienie chaosem w kluczowej instytucji. – Sytuacja jest dramatyczna. Odnoszę wrażenie, że otoczenie prezydenta oraz pan Święczkowski liczą na to, że do wyborów nic się nie zmieni. W związku z tym nie będzie potrzeby powoływania nowych sędziów do orzekania w trybunale – mówił.

– Zakładają, że wybory wygra PiS i niewygodnych dla siebie sędziów odsunie się, tak jak stało się to w 2015 r. z sędziami wybranymi zgodnie z prawem przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego – przewidywał Stępień. Jak podsumował, Trybunału – w roli, dla jakiej został powołany – „de facto już nie ma”.

– Jedyną drogą wydaje się postępowanie dyscyplinarne wobec pana Święczkowskiego. Byłoby to możliwe, gdyby większość sędziów opowiedziała się za jego wszczęciem. Pan Święczkowski nie dopuszcza czwórki sędziów do orzekania, ponieważ obawia się utraty większości. Wie, że gdyby zostali dopuszczeni, mogliby podjąć działania przeciwko niemu. To realna perspektywa, dlatego robi wszystko, aby do tego nie dopuścić – oceniał.

Jerzy Stępień: TK został zniszczony

– Trybunał został zniszczony. Nie wiem, czy bezpowrotnie. Odbudowa jego pozycji, nawet przy najbardziej sprzyjających okolicznościach i przy przychylnym prezydencie, potrwa bardzo długo – dodawał Stępień. — To, co wyprawiał i nadal wyprawia pan Święczkowski, woła o pomstę do nieba. Stał się obciążeniem dla całego trybunału i wszystkich jego sędziów – mówił.

— Zdaje sobie jednak sprawę, że w przyszłości może go czekać odpowiedzialność karna za niedopełnienie obowiązków w związku z niedopuszczeniem do orzekania sędziów wybranych przez Sejm. Jednocześnie ciąży na nim jedna z najbardziej bulwersujących spraw III Rzeczypospolitej — oskarżenie związane z wydarzeniami z czasu, gdy jako Prokurator Krajowy odpowiadał za działania wobec Wojciecha Kwaśniaka. Święczkowski wie, jaka może być jego przyszłość, jeśli wydarzenia potoczą się nie po jego myśli. Ma się czego obawiać – stwierdzał Stępień.

Czytaj też:
Szef TK milionerem. Zgromadził spore oszczędności w dolarach i euro
Czytaj też:
Co się dzieje w TK? Sędzia zgłasza niepokojącą sytuację