Gronkiewicz-Waltz: wydaliśmy na janosikowe 6,5 mld zł

Gronkiewicz-Waltz: wydaliśmy na janosikowe 6,5 mld zł

Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Mimo, że Warszawa jest jednym z najmniej zadłużonych miast, to my też odczuliśmy skutki janosikowego. W czasie mojej prezydentury Warszawa wydała na ten cel 6,5 mld zł - mówiła na antenieTVP Info prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Gronkiewicz-Waltz dodała, że w jej ocenie powinno się zmienić zasady wyliczania janosikowego. - Uważam, że system wyrównawczy może istnieć, ale trzeba zmienić zasady jego wyliczania. Tym bardziej, że okazało się, iż nie wszystkie pieniądze są dawane gminom i ok. 500 mln trafia do budżetu centralnego - stwierdziła prezydent Warszawy.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że za dwa lata zmienione zostaną zasady przesuwania środków z bogatszych samorządów do biedniejszych czyli tzw. janosikowego.

ja, TVP Info

Czytaj także

 6
  • grom_123 IP
    Tylko Prezydent i Sejm w W-wie, Senat w Krakowie, a reszta ministerstw i instytucji państwowych (w tym komisje, NIK-i, Instytuty rządowe, itp. twory) w miastach wojewódzkich w całym kraju.
    Jak z W-wy zniknie ze 200 tys. urzędników, że średnia ponad 10 tys. na osobę, to i reszta kraju zacznie się rozwijać, a za 5 lat problem janosikowego będzie niewielki i będzie dotyczył np. oddawania części pieniędzy przez W-wę dla np. Szydłowca.
    200 tys. urzędników to ze 200 tys. innych osób żyjących z utrzymania państwowych instytucji.
    Jedno takie ministerstwo to masa osób w nim zatrudnionych i drugie tyle żyjących z utrzymania, zaopatrzenia takiej instytucji: pracownicy ochrony, firmy sprzątające, technicy, hydraulicy, elektrycy, informatycy, hurtownie biurowe, papiernicze, firmy cateringowe, hurtownie spożywcze, okoliczne sklepy, parkingi, itd.

    Reszta Polski może żyć bez Warszawy i kto wie czy nie lepiej bez niej i armii urzędników i pompowanych tam podatków, za to Warszawa bez reszty kraju padła by nie tylko z głodu po tygodniu. Stolica to armia biurokratów żyjących z podatków i tysiące firm i instytucji nic nie wytwarzających, to głównie siedziby firm, agencje reklamowe, PR, stacje radiowe, telewizyjne, tysiace ochroniarzy tych firm, masa obiektów na które łoży cały kraj, a korzystają głównie mieszkańcy W-wy.

    Nawet w podstawówce były "dobrowolne" obowiązkowe cegiełki na w-ke ...
    • Tępa Brzytwa IP
      Zaraz po wojnie cała Polska odbudowywała Warszawę, a ponadto przez kilkadziesiat lat wszyscy Polacy płcili z każdej swojej pensji haracz na odbudowę Warszawy. W sumie kwoty, które naród wpompował w Warszawę były nieporównywalnie większe od janosikowego. Szybko Warszawiacy zapomnieli o tym fakcie.
      • rybka IP
        Dzięki całemu Narodowi Warszawa wstała z gruzów i jako tako się reprezentuje.Warszawa ma potworny dług wobec obywateli polskich ,którzy niejednokrotnie nie mają do ust oddawali ostatni grosz,bo takie było polecenie władz centralnych.to był błąd ,aby Warszawe odbudowywac na gruzach kosztem całego społeczeństwa-przypominam sobie w szkole podstawowej,gdzie zmuszano nas na datki dla Warszawy,a sami nie mogliśmy kupić sobie suchej bułki bo w imię ustroju trzeba było pokazać swój glodowy patriotyzm.Pani Hania niech sie opamięta i policzy w którym wieku Warszawa odda swój dług wobec narodu polskiego.
        • jazmig IP
          Skoro Warszawa żeruje na całej Polsce, to niech paci janosikowe.

          Czytaj także