"Pierwszą ofiarą pożarów traw był starszy mężczyzna, który prawdopodobnie podpalił trawę, a gdy ogień przeniósł się na budynek gospodarczy, próbował go gasić i dostał zawału serca. Mimo interwencji lekarzy 73-latek zmarł" - powiedział Żołądziejewski.
Do kolejnej tragedii doszło we wsi Nowy Zagór w powiecie krośnieńskim. Strażacy gasili tam nieduży pożar łąki. Na pogorzelisku znaleźli zwłoki niezidentyfikowanego jeszcze mężczyzny. Okoliczności jego śmierci wyjaśniają policja i prokuratura.
Podczas weekendu lubuska straż pożarna wyjeżdżała blisko tysiąc razy do pożarów traw i nieużytków. Tylu też strażaków było zaangażowanych w ich gaszenie. Koszty tych akcji to dziesiątki tysięcy złotych.
"Mimo apeli sytuacja nie zmienia się, a jak pokazał poniedziałek, zaczynają sprawdzać się najczarniejsze scenariusze. Być może teraz ludzie opamiętają się i zrozumieją wagę tego problemu" - dodał Żołądziejewski.
Czytaj też: Nie palcie trawy!
sg, pap