- Na razie bez happy endu, ale przestrzegam przed przekreślaniem całej sprawy. Nie mówię, że w Wilnie wydarzy się cud, bo nie wydarzy się, ale Ukraina nie zrezygnowała z podpisania umowy stowarzyszeniowej, a jedynie poprosiła o przerwę - powiedział Aleksander Kwaśniewski, który brał udział z ramienia UE w negocjacjach z Ukrainą.
Rząd Ukrainy wstrzymał przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, do którego miało dojść na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Władze w Kijowie wyjaśniły, że Ukraina zdecydowała się na taki krok m.in. po to, by powstrzymać pogarszanie się relacji handlowych z Rosją. - Widać, że ten czynnik rosyjski jest coraz silniejszy i w moim przekonaniu ten fakt nie został właściwie doceniony przez instytucje europejskie - dodał Kwaśniewski.
TVN24/x-news
TVN24/x-news
