W Warszawie przed ambasadą amerykańską - manifestacja poparcia dla akcji zbrojnej USA w Iraku.
Demonstrację zorganizowały młodzieżowe organizacje prawicowe: Młodzi Konserwatyści i stowarzyszenie "Koliber". Uczestnicy pikiety zapalili znicze przed ambasadą w intencji ofiar wojny i reżimu Saddama Husajna. Potem złożyli w ambasadzie swoje oświadczenie, w którym w pełni solidaryzują się z "koalicją antysaddamowską".
"Chcemy pokazać, że - wbrew temu, co głoszą media - to Saddam jest zbrodniarzem, nie USA. Walka w Iraku toczy się o człowieka, nie o ropę" - twierdził Adam Wojtasiewicz ze Stowarzyszenia Konserwatywno-Liberalnego "Koliber".
les, pap