Dieter Przewdzing, burmistrz Zdzieszowic i polityk Mniejszości Niemieckiej, został wczoraj wieczorem znaleziony martwy w swoim domu. Sprawę śmierci kontrowersyjnego działacza bada policja i prokuratura. Nie wykluczają zabójstwa – informuje TVN 24.
Burmistrz Zdzieszowic był jednym z najdłużej urzędujących samorządowców w regionie. Gminą zaczął zarządzać jeszcze przez 1989 rokiem jako naczelnik. Potem wygrywał wszystkie wybory samorządowe. Zasłynął z wypowiedzi na łamach "Nowej Trybuny Opolskiej", opowiadając się za wydzieleniem Śląska od Polski w formie autonomii. W swoich późniejszych wystąpieniach Przewdzing zaznaczał, że chodziło mu wyłącznie o autonomię gospodarczą samorządów. Tłumaczył, że jego słowa o autonomii wzięły się z przekonania, iż samorządy w Polsce realizują coraz więcej zadań, a budżety mają mniejsze. Wzbudziło to polityczne reakcje.
– Około godziny 20:50 dyżurny komendy powiatowej policji w Krapkowicach został powiadomiony o śmierci mężczyzny. Informacja wpłynęła od dyżurnego pogotowia ratunkowego – powiedział podinspektor Jarosław Dryszcz z zespołu prasowego opolskiej policji. Nie chciał jednak spekulować co mogło być przyczyną śmierci.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, znaleźli ciało 71-letniego mężczyzny. Tożsamość Przewdzinga potwierdziła zastępca burmistrza Zdzieszowic Sybilla Zimmerman. Według informacji docierających z Opolszczyzny policja nie wyklucza zabójstwa. W domu polityka miało być dużo krwi. Na miejscu tragedii do późnych godzin nocnych pracowały ekipy dochodzeniowo-śledcze.
kl, TVN 24
– Około godziny 20:50 dyżurny komendy powiatowej policji w Krapkowicach został powiadomiony o śmierci mężczyzny. Informacja wpłynęła od dyżurnego pogotowia ratunkowego – powiedział podinspektor Jarosław Dryszcz z zespołu prasowego opolskiej policji. Nie chciał jednak spekulować co mogło być przyczyną śmierci.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, znaleźli ciało 71-letniego mężczyzny. Tożsamość Przewdzinga potwierdziła zastępca burmistrza Zdzieszowic Sybilla Zimmerman. Według informacji docierających z Opolszczyzny policja nie wyklucza zabójstwa. W domu polityka miało być dużo krwi. Na miejscu tragedii do późnych godzin nocnych pracowały ekipy dochodzeniowo-śledcze.

kl, TVN 24
