Polskie badania wykluczyły. Brak alkoholu we krwi gen. Błasika

Polskie badania wykluczyły. Brak alkoholu we krwi gen. Błasika

Dodano:   /  Zmieniono: 16
Gen. Andrzej Błasik (fot. wp.mil.pl)
Jak informuje "Nasz Dziennik” powołując się na własne ustalenia, biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych wykluczyli obecność alkoholu we krwi gen. Andrzej Błasika, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
Biegli zbadali pod kątem toksykologicznym materiał genetyczny 21 ofiar. Badanie zleciła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadząca śledztwo smoleńskie.

Opinia biegłych wpłynęła do prokuratury 5 marca. Śledczy nie ujawniają szczegółów dokumentu. – Tak, dysponujemy tą opinią – przyznaje kpt. Marcin Maksjan z Biura Prasowego Naczelnego Prokuratora Wojskowego. – Wypowiemy się w tej sprawie po zapoznaniu się z tym dokumentem ze strony pełnomocnika pani generałowej – dodaje.

Analizy dotyczyły określenia zawartości alkoholu etylowego i wyznaczenia zażyciowego stężenia alkoholu etylowego we krwi w chwili śmierci, stwierdzenia obecności śladów środków odurzających oraz ustalenia zawartości hemoglobiny tlenkowęglowej. Przebadane próbki zostały przekazane Polsce w 2012 przez stronę rosyjską.

– Tym samym upada rosyjska wersja o pijanym generale Błasiku, która była ze strony Rosjan zagraniem czysto PR-owskim, chodziło tylko i wyłącznie o upokorzenie Polaków – ocenił wyniki prac biegłych mecenas Bartosz Kownacki, pełnomocnik rodziny dowódcy Sił Powietrznych.

W "Uwagach Rzeczypospolitej Polskiej do projektu Raportu końcowego MAK z badania wypadku samolotu Tu-154M nr boczny 101” stwierdzono, że o wynikach badań stężenia alkoholu etylowego we krwi dowódcy Sił Powietrznych przeprowadzonych przez stronę rosyjską nie można się wypowiedzieć ze względu na brak dokumentacji źródłowej: nie ma autoryzowanych wyników badań toksykologicznych oraz informacji, kiedy i jak zabezpieczono materiał do badania. Eksperci stwierdzili przy tym, że nie można jednak wykluczyć, iż alkohol wykazany podczas autopsji mógł mieć pochodzenie endogenne, na skutek wewnętrznych reakcji zachodzących w organizmie. Warto zaznaczyć, że powstawanie alkoholu w zwłokach in corpore może być efektem niesterylnych metod pobierania materiału. Istnieje bowiem wówczas możliwość zanieczyszczenia – kontaminacji próbki krwi szczepem bakteryjnym o różnym charakterze z rodzaju tlenowców i beztlenowców, które mogą generować z glukozy zawartej we krwi alkohol endogenny.
 
Nasz Dziennik, ml
 16
  • żółwik smoleński   IP
    Bo pułkownik Putin okazał się złym kagiebistą? A gdyby nie napadł Ukrainy, to dalej byłby przyjacielem Tuska i całej WSI zgromadzonej w pałacu prezydenckim? I cały ,,raport" byłby wiarygodny, jak słowo oficera KGB? Oficera KGB, który nie waha się wysadzić bloków mieszkalnych ani Czeczenów rozrywać żywcem na kawałki.
    • czarnowidz   IP
      Taka sama prawda jak to , że nie chcieli lądować,. To dlaczego zniżyli się poniżej 100 m z wypuszczonym podwoziem i  klapami w położeniu do lądowania? No tak , jak się nie dało uzasadnić racjonalnie postępowania załogi , to chociaż ratowało się honor prezydenta
      • czarnowidz   IP
        Taka sama prawda , jak to , że Błasika nie było w kabinie pilotów, , jak to , że był wybuch , jak to , że nie było brzozy która urwała kawał skrzydła , jak to , że przeżyły cztery osoby , jak ,to , że była sztuczna mgła , jak to , że ruscy dorzynali rannych. Może by Kaczyński przeprosił za te brednie , na co nawet nie liczę i się nie łudzę ,że człowiek bez honoru to uczyni
        • małgosia   IP
          czekam na przeprosiny Pani Błasik -i to od samego premiera- a ............................typki typu szczawian polskiej polityki niesiołowski -zamilcz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i miej honor -zrzec się immunitetu -Pani Kurtyka czeka tchórzu
          • gościu   IP
            Zawsze myślałem,iż alkohol we krwi utrzymuje się kilka lub kilkanaście godzin.Stwierdzenie więc po trzech latach,że we krwi nie ma alkoholu jest godne rekordu Guinessa.

            Czytaj także