– Istotne jest pilnowanie, aby na poziomie Unii Europejskiej nie powstała pokusa, żeby z kłopotu polskiego, jakim jest trudność z eksportem mięsa, korzystały inne kraje. Jako UE nie możemy dać się Rosji rozegrać – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w TVP Info.
Bronisław Komorowski powiedział, że trzeba się zastanowić, jak nie reagować tylko doraźnie na kryzys na Ukrainie, jak nie gasić pożaru politycznego, ekonomicznego i wojskowego, tylko jak zacząć systematycznie wspomagać proces modernizacji Ukrainy, po to, aby pomóc Ukrainie, jak i samemu uzyskać narodowe cele.
– Sprawa Ukrainy wymaga również określenia sytuacji, w której znaleźliśmy się ze względu na zjawiska kryzysowe, które być może się jeszcze nie kończą. To dotyczy także problemów gospodarczych. Kryzys ekonomiczny na Ukrainie powoduje także straty polskich firm. Istnieją wystarczające przesłanki, aby zastanowić się, jak systematycznie, logicznie, ale bez potrzeby gaszenia pożaru, pomóc Ukrainie w modernizacji, pomagając jednocześnie sobie samym – powiedział Bronisław Komorowski.
– Rola Polski to było wspomaganie polityczne Ukrainy w celu uchronienia przed eskalacją konfliktu. Dzisiaj jest szansa, ale nie ma gwarancji, że te zjawiska gorącego kryzysu mogą minąć, więc lepiej nie przespać tego momentu – powiedział Bronisław Komorowski.
Prezydent wytłumaczył, że z jego uprawnienia, jakim jest zwołanie Rady Gabinetowej, stara się korzystać jak najrzadziej. – Są jednak takie sprawy w państwie, które wymagają koordynacji. Można taką koordynacje wprowadzić na Radzie Bezpieczeństwa i to robię, ale warto czasami zrobić to na poziomie rządowym – powiedział.
– Inny ważnym przykładem pomocy jest skopiowanie wzoru z czasów, kiedy my musieliśmy dokonywać głębokich zmian. Kiedy na przykład pomogły nam Stany Zjednoczone, udzielając pożyczki na zasadzie funduszu wspierania przedsiębiorczości. Małe i średnie przedsiębiorstwa mogą pomóc w zdemokratyzowaniu relacji na Ukrainie, gdzie są wielkie oligarchiczne koncerny. Polska pomoc mogłaby być inwestycją, a nie darowizną z perspektywą dużych korzyści dla polskich firm w przyszłości – stwierdził prezydent.
– Być może pewne zawirowanie i niepewność, które zapanowały na Wschód od granic NATO będą sprzyjały temu, aby tego rodzaju instalacji było więcej – ocenił.
DK, TVP Info
– Sprawa Ukrainy wymaga również określenia sytuacji, w której znaleźliśmy się ze względu na zjawiska kryzysowe, które być może się jeszcze nie kończą. To dotyczy także problemów gospodarczych. Kryzys ekonomiczny na Ukrainie powoduje także straty polskich firm. Istnieją wystarczające przesłanki, aby zastanowić się, jak systematycznie, logicznie, ale bez potrzeby gaszenia pożaru, pomóc Ukrainie w modernizacji, pomagając jednocześnie sobie samym – powiedział Bronisław Komorowski.
– Rola Polski to było wspomaganie polityczne Ukrainy w celu uchronienia przed eskalacją konfliktu. Dzisiaj jest szansa, ale nie ma gwarancji, że te zjawiska gorącego kryzysu mogą minąć, więc lepiej nie przespać tego momentu – powiedział Bronisław Komorowski.
Prezydent wytłumaczył, że z jego uprawnienia, jakim jest zwołanie Rady Gabinetowej, stara się korzystać jak najrzadziej. – Są jednak takie sprawy w państwie, które wymagają koordynacji. Można taką koordynacje wprowadzić na Radzie Bezpieczeństwa i to robię, ale warto czasami zrobić to na poziomie rządowym – powiedział.
– Inny ważnym przykładem pomocy jest skopiowanie wzoru z czasów, kiedy my musieliśmy dokonywać głębokich zmian. Kiedy na przykład pomogły nam Stany Zjednoczone, udzielając pożyczki na zasadzie funduszu wspierania przedsiębiorczości. Małe i średnie przedsiębiorstwa mogą pomóc w zdemokratyzowaniu relacji na Ukrainie, gdzie są wielkie oligarchiczne koncerny. Polska pomoc mogłaby być inwestycją, a nie darowizną z perspektywą dużych korzyści dla polskich firm w przyszłości – stwierdził prezydent.
– Być może pewne zawirowanie i niepewność, które zapanowały na Wschód od granic NATO będą sprzyjały temu, aby tego rodzaju instalacji było więcej – ocenił.
DK, TVP Info
