Bohater z przypadku

Bohater z przypadku

Dodano:   /  Zmieniono: 
To otoczenie Jaruzelskiego stworzyło jego legendę. Głównie Kiszczak i Urban - MÓWI PAWEŁ KOWAL, politolog, polityk, historyk, który przygotowuje biografię generała.

Kim był Jaruzelski? Zdrajca czy Wallenrod? A może człowiek słup, który przez całe życie tylko firmował to, co i tak musiałoby się wydarzyć?

Wallenrod – nie. Słup też niekoniecznie. Kluczem do zrozumienia fenomenu Jaruzelskiego jest jego otoczenie, którego mózgiem byli Jerzy Urban, Czesław Kiszczak i w pewnym czasie mniej znany płk Wiesław Górnicki. Starało się ono w latach 80. zbudować legendę generała jako świeckiego świętego.

Na czym ta legenda generała polegała?

Na pokazaniu go jako bohatera wpisanego w najbardziej dramatyczne polskie wybory, ulepionego z polskich tragedii i nadziei. Bohatera, który w ich scenariuszu w kluczowym momencie staje się Wallenrodem, ale który, zależnie od okoliczności, ma być porównywany z legendami polskiej czy nawet europejskiej historii. Stąd na przykład obsesja Jaruzelskiego na punkcie Józefa Piłsudskiego. Nieustanne porównywanie się do lokatora Sulejówka, zastanawianie się, jak Marszałek postąpiłby w danej sytuacji. W innym kontekście porównywał się znowu do Napoleona. Ciągle szukał dla siebie wyjątkowego miejsca w historii.

Miał szansę je znaleźć?

Więcej możesz przeczytać w 23/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także