Bagsik jeszcze posiedzi (aktl.)

Bagsik jeszcze posiedzi (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sąd penitencjarny Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu nie zgodził się na przedterminowe zwolnienie Bogusława Bagsika, któremu pozostało jeszcze do końca kary prawie 4 lata.
Wniosek Bagsika został rozpatrzony na posiedzeniu sądu w areszcie Śledczym w Nisku (woj. podkarpackie).

"W tej chwili przedterminowe zwolnienie byłoby przedwczesne" -  powiedział wiceprezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu Józef Dyl. Zwrócił uwagę, że "dotychczas skazany nie sprawiał kłopotów wychowawczych" oraz "aktywnie uczestniczył w życiu społeczności więziennej". Jednak, jego zdaniem, nie są to warunki, które mogą zadecydować o przedterminowym zwolnieniu. Przeciwni zwolnieniu byli również prokurator i dyrektor Aresztu Śledczego w Nisku.

"Nie ma pewności pod względem kryminologiczno-społecznym, że  skazany nie popełni czynu zabronionego" - podkreślił dyrektor aresztu Sławomir Lubera. Z kolei prokuratora zauważyła, że  dokonany przez skazanego "czyn świadczy o cynizmie".

Od kilku tygodni Bagsik odbywa karę pozbawienia wolności w  półotwartym ośrodku w Chmielowie k. Tarnobrzega, który podlega Aresztowi Śledczemu w Nisku.

Od decyzji przysługuje mu odwołanie w ciągu 7 dni .

W październiku 2000 r., po trwającym dwa i pół roku procesie, Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Bagsika, "bohatera" największej afery III Rzeczypospolitej, za winnego wszystkich zarzucanych mu przestępstw, w tym korzystania z osławionego "oscylatora", czyli wielokrotnego oprocentowania tych samych pieniędzy w różnych bankach.

Sąd skazał wtedy Bagsika łącznie na 9 lat więzienia za: zagarnięcie mienia Art-B, "oscylator", wręczanie łapówek, działanie na szkodę Art-B i poświadczenie nieprawdy. Oprócz tego sąd wymierzył mu 5 tys. zł grzywny, pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk w spółkach prawa handlowego i nakazał zwrot kosztów procesu. Wyrok w sprawie Art-B został utrzymany w styczniu 2002 r. przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Umorzono natomiast postępowanie w sprawie dwóch mniej ważnych zarzutów z powodu przedawnienia.

Szefowie Art-B, Bogusław Bagsik i Andrzej Gąsiorowski, uciekli do Izraela latem 1991 r. Bagsika zatrzymano w czerwcu 1994 r. na lotnisku w  Zurychu w Szwajcarii. Od czasu ekstradycji do Polski w lutym 1996 r. do listopada 1998 r. przebywał w areszcie. Gąsiorowski natomiast uniknął procesu i więzienia dzięki temu, że ma obywatelstwo Izraela i z tej racji nie będzie wydany Polsce.

Były szef Art B odsiedział już 5 lat i 3 miesiące z 9-letniego wyroku.

em, pap

O powiązaniach Bagsika z mafią pruszkowską czytaj w tygodniku "Wprost": To tylko mafia