"Zdziwilibyśmy się w SLD, gdyby w nowym gabinecie był Sienkiewicz"

"Zdziwilibyśmy się w SLD, gdyby w nowym gabinecie był Sienkiewicz"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bartłomiej Sienkiewicz, fot. materiały KPRM
- My w SLD byśmy się zdziwili, gdyby w tym nowym gabinecie był również pan minister Sienkiewicz - mówił w programie "Minęła Dwudziesta" Jerzy Wenderlich z SLD.
- Na szczęście mówi się o tym tylko w kuluarach. Wierzę w mądrość i dobre wyczucie i przeczucie nowej pani premier - stwierdziła z kolei Urszula Augustyn (PO).

Afera taśmowa wybuchła w czerwcu po tym, jak tygodnik "Wprost" opublikował podsłuchane rozmowy polityków, m.im. szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i szefa NBP Marka Belki.

Śledczy zajmowali się badaniem, czy Sienkiewicz, Belka i Tusk przekroczyli swoje uprawnienia ws. dealu, polegającego na finansowaniu deficytu budżetowego ze środków NBP.

Zdaniem prokuratury planu nie wcielono w życie, dlatego też nie można mówić o złamaniu prawa. W ocenie prokuratury nie ma też podstaw, by twierdzić, że któryś z bohaterów rozmowy przekroczył swe uprawnienia lub nie dopełnił obowiązków i działał na szkodę interesu publicznego.

tvp.info
 0

Czytaj także