Prokurator dodał też, że jest przekonany, że sprawa zostanie doprowadzona do końca i "pan Jędruch wcześniej albo później, mam nadzieję, że wcześniej, znajdzie się w Katowicach" - powiedział Olejnik.
Józef Jędruch i wiceprezes Piotr Wolnicki - szefowie konsorcjum Colloseum - są podejrzani o wyłudzenie 345 mln zł z Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego. Byli nieuchwytni od marca ubiegłego roku. Uciekli, gdy katowicki Sąd Okręgowy postanowił ich aresztować. Obaj byli ścigani listami gończymi. Jędrucha udało się zatrzymać w izraelskim mieście Jaffa. Znaleziono przy nim m.in. sfałszowane dokumenty tożsamości, co mogło być podstawą do deportacji. Wolnicki jest ostatnią osobą poszukiwaną w sprawie Colloseum. Prokuratura nie ujawnia jednak, czy wie, gdzie przebywa, zasłaniając się dobrem śledztwa.
Polska i Izrael nie mają umowy o ekstradycji. Oba kraje są natomiast stronami konwencji o ekstradycji z 1957 r. Na tej podstawie polska prokuratura będzie się starać o przekazanie Jędrucha.
Prokuratura stawia Jędruchowi 19 zarzutów. Najpoważniejsze dotyczą wyłudzenia w obrocie wierzytelnościami prawie 350 mln zł na szkodę Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego i Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Są to spółki Skarbu Państwa.
Czytaj też: Colloseum czeka na ekstradycję
rp, pap