Hodowanie potwora

Hodowanie potwora

Dodano:   /  Zmieniono: 
Chociaż się domyślają, czują, wiedzą, nie reagują. Matki gwałconych córek. Milczą, bo strach, bo wstyd, ale też dlatego, że lepiej tak, niż żeby ojciec chodził na dziwki.

AGATA

Od matki usłyszała, że „to lepsze, niż gdyby robił to z Kamilkiem. Dla chłopca to większa trauma”. – I ja jej w to wtedy uwierzyłam. Przecież to była moja matka. – Była? – Tak, była. – Nie żyje? – Żyje.

JUSTYNA

Matka obierała wtedy ziemniaki. – Przyszłam do kuchni i wszystko jej opowiedziałam.

Z najdrobniejszymi szczegółami. Trzy lata upokorzeń zmieściła w godzinie. – Słuchała w milczeniu, z tą skrobaczką w ręku i zaczepioną na ostrzu, dyndającą skórką od ziemniaka. Zapamiętała ją tak dobrze, bo ze wstydu nie była w stanie patrzeć matce w oczy, więc patrzyła na tę dyndającą skórkę. – Była jak z kamienia, nawet się nie poruszyła. Nawet nie sięgnęła po leżące obok papierosy, choć pali dużo. Kiedy skończyłam, byłam przekonana, że teraz mnie przytuli, rozpłacze się, powie mu, żeby się wynosił. – I? – Powiedziała: „Wolałabyś, żeby chodziłna dziwki?”. I wróciła do obierania tych ziemniaków, bo tata niedługo wróci z pracy i musi być obiad gotowy.

ILONA

Więcej możesz przeczytać w 44/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także