Tydzień z tatą, tydzień z mamą

Tydzień z tatą, tydzień z mamą

Dodano:   /  Zmieniono: 1
W Polsce coraz więcej rodziców po rozstaniu rozważa tak zwaną opiekę naprzemienną. Dwa mieszkania, dwa pokoje dziecinne, dwa komplety zabawek i ubrań. Jedno dziecko.

Po rozwodzie opiekę nad 11-latkiem przyznano matce, ale ro dzice się porozumieli i syn mieszkał na zmianę: tydzień u ma my, tydzień u taty. Po półtora roku rodzice zdecydowali, że chcą tę spra wę uregulować formalnie. Skoro to już trwało tak długo, istniała nadzieja, że decyzja będzie pozytywna. – Stało się jednak inaczej – opowiada Agnieszka Swaczyna, adwokat i mediator, zajmująca się sprawami rozwodowymi. – Z opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego wynikało, że chłopiec na pytanie, jakie są stałe elementy w jego życiu, odpowiedział, że chomik, którego co tydzień przenosi z domu do domu – wspomina. Ta historia wyjątkowo utkwiła jej w pamięci, ale nie chce generalizować, bo każda sprawa jest inna. Niektóre dzieci bez problemu odnajdują się w nowej rzeczywistości. Mecenas przyznaje, że temat opieki naprzemiennej coraz częściej pojawia się w jej rozmowach z klientami.

Więcej możesz przeczytać w 44/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • Tata Tomasz   IP
    Alternatywą dla wymagającej dojrzałosci od rodziców, opieki naprzemiennej może być tez opieka równoważna, w której to nie jakiś stały okres czasu (np.tydzień na tydzień, itd.) ale w sumie czas spędzany z jednym i z drugim rodzicem jest porównowalny lub ten sam, zaś dziecko ma nadal jedno bardziej stałe centrum zyciowe u jednego z rodziców. W obydwu powyższych formach opieki nad dzieckiem po rozstaniu rodziców decydujące jest aby umożliwić minimalizując negatywnie emocjonalne straty dla dziecka nie faworyzować żadnego z rodziców - nie dawac mu nieuzasadnionej przewagi, przy zachowaniu stabilnego bezpiecznego środowiska zycia dla dziecka. Opieka naprzemienna rzeczywiście wymaga wielkiej dojrzałości i świadomości od obojga rodziców oraz chęci i umiejętności współdziałania. Nie jest to mozliwe jeżeli przed rozwodową rywalizację małżonkowie przenoszą na sprawy związane z opieka nad dzieckiem. Dziecko nie jest przedmiotem, którym można dysponować lub go posiadać, o czym zapomina wielu rodziców, z przykrością stwierdzam, że w dużej części dotyczy to matek. Dziecko jest takim samym człowiekiem jak dorosły tylko nie w pełni jeszcze ukształtowanym potrzebującym osobistego przewodnika. takimi powinni być obydwoje rodzice. Prawem dziecka jest korzystać z codzienności pod skrzydłami mamy i taty, prawem dziecka jest nieskrępowanie wyrażać emocje i uczucia do obojga rodziców. Sprawą drugorzędna wydaje się czy będzie to opieka naprzemienna czy równoważna. Podstawą obydwu powinna stać się rozmowa i ugoda rodziców w sprawach związanych z opieką, najlepiej z udziałem dzieci (bo to równiez pełnoprawni członkowie rodziny). Kompromis, a nie konfrontacja. Obecne niedoskonałe przepisy krio uniemozliwiają miękkie wprowadzanie ww. rozwiązań do polskiej okołorozwodowej rzeczywistości. Pozostaje miec nadzieję i wiarę, że zmiany zapoczątkowane ostatnio m.in. przez RPD związane ze zmianą art. 58 krio pomogą na wprowadzenie tych cywilizowanych rozwiazań stosowanych już z powodzeniem na świecie.

    Czytaj także