Politycy Konfederacji kpią z Zajączkowskiej-Hernik. To przezwisko mówi wszystko

Politycy Konfederacji kpią z Zajączkowskiej-Hernik. To przezwisko mówi wszystko

Ewa Zajączkowska-Hernik
Ewa Zajączkowska-Hernik Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik budzi kontrowersje w Konfederacji. Partyjni koledzy nadali jej wymowne przezwisko.

Na przełomie roku w partii Sławomira Mentzena doszło do poważnych zmian. Decyzja polityka Ewa Zajączkowska-Hernik przestała pełnić funkcje szefowej okręgu podwarszawskiego Nowej Nadziei oraz rzeczniczki Konfederacji.

W efekcie pojawiło się mnóstwo spekulacji, że europosłanka może wkrótce zmienić partyjne barwy i dołączyć do formacji Grzegorza Brauna. – Widać, że Ewie jest bliżej do Brauna niż do Mentzena. Ona jest bardziej narodowa niż liberalna – komentował w rozmowie z Onetem jeden z polityków związany ze środowiskiem Konfederacji.

Ewa Zajączkowska-Hernik zmienia grupę w PE

25 marca Ewa Zajączkowska-Hernik przekazała, że opuściła szeregi grupy Europa Suwerennych Narodów w PE, w której zasiadają także europosłowie Nowej Nadziei – Marcin Sypniewski i Stanisław Tyszka. Polityczka dołączyła do grupy Patrioci dla Europy, której członkami są m.in. Tomasz Buczek i Anna Bryłka z Ruchu Narodowego.

Eurodeputowana podkreśliła, że pozostaje w Konfederacji, z którą „pragnie zmienić Polskę na lepsze i w ramach której wystartuję do Sejmu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych”.

„Teraz będę walczyć o polskie sprawy w europarlamencie, już w grupie Patriotów, która jest trzecią siłą w Parlamencie Europejskim. Jestem pewna, że będzie to silny impuls dla całej Konfederacji, który pozwoli mi jeszcze lepiej was reprezentować” – dodała.

Politycy Konfederacji o Ewie Zajączkowskiej-Hernik

Ewa Zajączkowska-Hernik do partii Sławomira Mentzena trafiła kilka lat temu. – Zawsze była gdzieś na obrzeżach. Sławek potrzebował kogoś, kto mu konwencję poprowadzi, to był maj-czerwiec 2023 rok. A umówmy się, że ona warunki ma i tak z bezrobotnej została polityczną milionerką – mówił „Newsweekowi” jeden z partyjnych kolegów.

Jak się okazuje wśród polityków europosłanka ma przezwisko „Karyna spod Radomia”. To pokłosie głośnego wpisu polityczki w social mediach, która odnosząc się do socjalnych pomysłów Mateusza Morawieckiego dopytywała, „ile Brajanków i Dżesik urodzi się dzięki 12 tys. na głowę”.

– U Mentzena kariery robią ludzie, którym to on pozwala je robić. Ci, którzy mówią, że "przy piwie" ze Sławkiem jest fajnie. Ci bardziej krytyczni wypadają Póki Ewce przy stole z Mentzenem się podoba, będzie tam siedziała – ocenił jeden z polityków Konfederacji.

Polityk Konfederacji kpi z Zajączkowskiej-Hernik

Ewa Zajączkowska-Hernik wielokrotnie wywoływała kontrowersje swoimi przemówieniami w PE. Szerokim echem odbiło się wystąpienie z samego początku kadencji, w którym ostro skrytykowała szefową Komisji Europejskiej. – Jak pani nie wstyd? Odpowiada pani za każdy gwałt i za to powinna pani trafić do więzienia – zwróciła się do Ursuli von der Leyen.

Te kontrowersyjne przemówienia nie zawsze zyskują poparcie w partii. – Odkąd pamiętam, była wulgarna, tylko teraz to lepiej widać. Bardzo się w Brukseli stresuje, że polscy wyborcy o niej zapomną, dlatego tak krzyczy – kpił jeden z posłów Konfederacji.

Czytaj też:
Wiadomo, co z immunitetem Brauna. PE zdecydował
Czytaj też:
KO nie wyklucza współpracy z Konfederacją? Zaskakujące słowa byłego szefa KO

Źródło: Newsweek