W samo południe, tuż przed krakowską Bazyliką Mariacką kardynał Grzegorz Ryś poświęcił wielkanocne pokarmy. Mieszkańcy Krakowa tradycyjnie w koszyczkach przynieśli chleb, jajka, sól, wędliny, chrzan oraz ciasto – a każdy z tych produktów ma swoje symboliczne znaczenie.
Po zakończeniu pierwszej części uroczystości metropolita krakowski udał się w inną część rynku, gdzie błogosławił kolejne koszyczki przynoszone przez wiernych.
Kardynał Ryś zabrał głos. Padły poruszające słowa
W trakcie wydarzenia kardynał Grzegorz Ryś zabrał głos. Zwrócił uwagę na coś więcej niż tylko wymiar religijny świąt.
– Myślę, że kluczem do bycia ze sobą dzisiaj jest umiejętność posłuchania się wzajemnie. Chyba straciliśmy tę umiejętność. Wszyscy chcą mówić, mieć prawo być wysłuchanymi, tylko kłopot jest z tymi, którzy mają tego wysłuchać – powiedział duchowny.
Przypomniał też, że „Bóg dał nam dwoje uszu i jedne usta – zachęcił tym samym do refleksji nad codzienną komunikacją – szczególnie w rodzinnym gronie.
W rozmowie z dziennikarzami podkreślił również głębszy sens Wielkanocy i przekazał swoje życzenia. – Jezus zmartwychwstał po to, żeby każdy z nas mógł zmartwychwstać. Każdemu życzę, żeby identyfikował w sobie to, z jakiego grobu musi powstać i żeby się dał Jezusowi z niego wyprowadzić. I żeby to też miało wymiar wspólnotowy. Żebyśmy doświadczyli wreszcie tego, że jest możliwy pokój na świecie, że ludzie się nie muszą zabijać, a mogą ze sobą współpracować – mówił.
Wielkanocna wspólnota na krakowskim rynku
Po tym, jak kardynał Ryś skończył święcić wielkanocne pokarmy, przy scenie obok ratusza przygotowano tradycyjny poczęstunek dla osób obecnych na rynku. Kardynał oraz przedstawiciele władz miasta rozdawali mieszkańcom świąteczne potrawy. Miało to umocnić poczucie wspólnoty między wiernymi.
Do zebranych zwrócił się również prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski.– Pomimo tego, że czasem mamy inne wrażliwości, inne poglądy, inne narodowości, to jednak zawsze ten rynek bardzo mocno integruje. (...) Mimo że mamy różne swoje kłopoty i zmartwienia, mamy też różne poglądy, staramy się w te święta żywić do siebie przyjaźń, miłość i życzliwość. I tego chciałbym państwu w tym dniu i na te Święta życzyć – mówił.
Skąd wzięła się tradycja święcenia pokarmów?
Zwyczaj święcenia pokarmów w Wielką Sobotę sięga XIII wieku. Wywodzi się częściowo z dawnych, przedchrześcijańskich obrzędów związanych z nadejściem wiosny i symboliką odradzającego się życia.
Tego samego dnia wieczorem w kościołach odbywa się Wigilia Paschalna – najważniejsza liturgia w całym roku, która jest wprowadzeniem do Niedzieli Zmartwychwstania.
Czytaj też:
Symboliczne miejsce pod lupą naukowców. To mogło być miejsce Ostatniej WieczerzyCzytaj też:
Możemy zmoknąć jeszcze przed Lanym Poniedziałkiem. Prognoza na Święta Wielkanocne
