Fitness duchowy

Fitness duchowy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rekolekcje to dzisiaj już nie tylko post i modlitwa, ale też edukacja, detoks i nordic walking. Kompleksowy przegląd duszy i ciała. Chętnych nie brakuje.

Ludziom się wydaje, że katolik musi być smutny, brzydki, źle ubrany, że jak się modli i chodzi do kościoła, to do kosmetyczki już nie. A ja uważam, że jeśli człowiek jest blisko Kościoła, to nie znaczy, że jest oderwany od nowoczesnego życia – mówi Ewa. Detoks, dieta, wygląd są dla niej ważne. – Na rekolekcje z postem św. Hildegardy poszłam trochę z ciekawości, dużo czytałam na ten temat. Wiedziałam, że są dobre i dla ciała, i dla ducha, pomyślałam: „Czemu nie? Spróbuję”. Na co dzień człowiek się nie zmusi do regularnych spacerów ani do tego, żeby zacząć dzień od ćwiczeń. W grupie łatwiej się zmobilizować – opowiada.

Wybrała ofertę Centrum św. Hildegardy: rano gimnastyka, później wykład dyplomowanej lekarki z indywidualnymi poradami dla każdego, po nim konferencja duchowa. Po obiedzie nordic walking. – Chociaż rekolekcje skończyłam blisko półtora roku temu, nadal czuję ich efekty – zapewnia Ewa. Cały czas stara się przestrzegać zaleceń dietetycznych, które tam poznała. Z obiadów w pracy odrzuca to, co jej nie odpowiada, na przykład ziemniaki. Śniadania i kolacje robi sobie czysto hildegardowe. Główną rolę odgrywają w nich orkisz i zioła.

CIAŁO MA ZNACZENIE

Więcej możesz przeczytać w 12/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także