Choroby, o których musi wiedzieć każda kobieta i jej mężczyzna

Choroby, o których musi wiedzieć każda kobieta i jej mężczyzna

Polki są coraz aktywniejsze i coraz bardziej złożone są ich problemy zdrowotne. Tak jak skomplikowane staje się życie kobiet, tak też skomplikowana jest nauka o ich ciele i zdrowiu.

W medycynie przez wiele lat problemy zdrowia kobiet utożsamiano z rodzeniem dzieci. Te kwestie dziś określa się zdrowiem reprodukcyjnym. Zainteresowanie lekarzy dotyczyło bliżej niezidentyfikowanego „pacjenta” lub „chorego” – na ogół mężczyzny. Działo się tak w pewnym stopniu za sprawą przeciętnie krótszego życia mężczyzn, które było traktowane jako wskaźnik ich gorszego stanu zdrowia. A z tego wyciągano prosty wniosek, że kobiety są biologicznie silniejsze i bardziej odporne na choroby.

Polki rzeczywiście żyją średnio o dziewięć lat dłużej niż mężczyźni (w Unii Europejskiej ta różnica wynosi dwa lata), ale nie cieszą się lepszym zdrowiem. Chorują częściej niż ich partnerzy, tyle że w późniejszym wieku. Często zapadają na schorzenia przewlekłe, które charakteryzuje niższa umieralność. Co trzecia kobieta w Polsce odczuwa ból i inne dolegliwości, a ponad połowa Polek w wieku 50-59 lat ocenia swój stan zdrowia jako zły – wynika z Raportu Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet „Polki 2013. Zdrowie i jego zagrożenia”. W Europie mamy najniższe wskaźniki samooceny, podobnie jak mieszkanki Węgier, Estonii, Litwy i Łotwy. Panujące przez lata przekonanie o braku różnic zdrowotnych między płciami spowodowało, że u kobiet później diagnozowano niektóre problemy. Dziś lekarze potwierdzają: kobiety chorują inaczej niż mężczyźni.

SERYJNI ZABÓJCY

Polska zajmuje obecnie niechlubne 21. miejsce wśród 27 krajów UE pod względem wskaźników umieralności kobiet. Mimo że przewidywana w chwili urodzenia długość życia Polek wzrosła z 73 lat w latach 70. ubiegłego wieku do 81 lat w 2010 r., to i tak znajduje się ona poniżej europejskiej średniej (najdłużej według takich prognoz mają żyć Hiszpanki, a najkrócej Bułgarki).

Co sprawia, że Polska znajduje się na szarym końcu Europy? Przede wszystkim epidemia chorób układu krążenia, a także nadumieralność z powodu nowotworów, przede wszystkim szyjki macicy i raka płuca. Nowotwory złośliwe, które są najczęstszą przyczyną śmierci Polek w wieku 55-59 lat, zaczynają zajmować pierwsze miejsce pod tym względem u kobiet już po 30. roku życia. W szóstej dekadzie życia i później zagrożenie nowotworami maleje, a Polki częściej umierają z powodu chorób układu krążenia. Jeśli chodzi o zgony spowodowane rakiem piersi, w Polsce ich wskaźnik jest niższy niż średnia w Europie. Sytuacja Polek pod względem kontroli nowotworu tego narządu jest zbliżona do wzorcowego pod tym względem położenia Hiszpanek.

KOBIECY ZAWAŁ

To nieprawda, że nadumieralność z powodu chorób układu krążenia dotyczy wyłącznie mężczyzn i że nowotwory są główną przyczyną zgonów wśród kobiet. Tym obiegowym opiniom przeczą dane. Ponad połowa Polek – 55 proc. (i 43 proc. Polaków) umiera na serce. W liczbach bezwzględnych to 91 tys. kobiet (i 82 tys. mężczyzn) rocznie. Choroby sercowo-naczyniowe (zawał serca, udar mózgu, niewydolność serca) są więc największym zabójcą kobiet w Polsce, przed chorobami nowotworowymi (22 proc. wszystkich zgonów kobiet i 26 proc. zgonów mężczyzn). – Kobiety zazwyczaj zapadają na choroby sercowe i układu krążenia dziesięć lat później niż mężczyźni – tłumaczy dr Piotr Gryglas, specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog, hipertensjolog. – Największym grzechem zaniechania u obu płci jest brak ruchu. Polacy ruszają się najmniej w Europie. Na zachorowanie wpływa też przewlekły stres, palenie papierosów i niewłaściwa dieta.

Jak wskazują wyniki badania „UPS Zdrowie. Style zdrowia Polek i Polaków”, kobiety dużo częściej odczuwają stres niż mężczyźni. Innym czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej, udaru mózgu, niewydolności serca, a także miażdżycy tętnic obwodowych i niewydolności nerek jest nadciśnienie, które ma prawie co trzecia Polka. Najbardziej dramatyczna, a często pierwsza manifestacja chorób układu krążenia to zawał serca i udar mózgu. Zawał serca oznacza martwicę komórek wynikającą z niedokrwienia fragmentu serca i zaburzenia jego pracy, co może prowadzić do śmierci. Typowym objawem zawału jest uciskający, rozlany, trudny do zlokalizowania ból w klatce piersiowej, promieniujący do żuchwy, lewego ramienia lub pleców. Tymczasem u kobiet częściej zawałowi towarzyszą dolegliwości nietypowe – bóle karku i pleców, nudności, bóle brzucha. A to powoduje, że rozpoznanie zawału u pań jest trudniejsze.

POSTAW NA PROFILAKTYKĘ

Ważne jest, by zwracać uwagę na niepokojące sygnały i zacząć leczyć choroby układu krążenia we wczesnym stadium. Dlatego pomiar ciśnienia tętniczego i tętna należy wykonywać w każdym wieku, przynajmniej raz w roku. Natomiast elektrokardiogram (EKG) wykonujemy raz na jakiś czas, a po 30. roku życia co dwa lata. Osoby z nadciśnieniem powinny pamiętać nie tylko o regularnym zażywaniu leków, ale też wykonywać: USG jamy brzusznej, badanie dopplerowskie tętnic szyjnych, dokładne badanie lekarskie – wywiad plus badanie fizykalne (jeśli lekarz zauważa nieprawidłowości, powinien zlecić badania kontrolne, które ewentualnie je potwierdzą). Powinny też sprawdzić raz na rok poziom cukru we krwi, wykonać pełny lipidogram, zbadać stężenie elektrolitów oraz wykonać badanie ogólne moczu. Pamiętajmy, że jeśli już zachorujemy na choroby związane z niewydolnością serca, to największe efekty daje przede wszystkim modyfikacja stylu życia, czyli tzw. metody niefarmakologiczne. To znaczy, że jeśli ktoś ma mało ruchu, powinien leczyć się ruchem, jeśli jest otyły, powinien schudnąć, jeśli ma cukrzycę, musi się starać o wyrównanie poziomu cukru we krwi, a jeśli jest wrażliwy na stres, wtedy powinien zacząć stosować metody relaksacyjne. A zatem powinno się zmienić styl życia na zdrowy i równocześnie rozpocząć leczenie farmakologiczne – lekarz dobiera nowoczesne leki, które zabezpieczają pacjenta przed progresją choroby. – Dlatego tak ważne jest, aby poznać swój styl zdrowia i poznać wskazówki, które pozwolą lepiej zadbać o nie i dobre samopoczucie – podkreśla dr Gryglas.

EPIDEMIA RAKA

Nowotwory złośliwe to nie tylko druga po chorobach układu krążenia przyczyna śmierci Polek (niemal 41 tys. kobiet w 2010 r.). Są one również powodem ich tzw. przedwczesnej umieralności, bo w wypadku kobiet przed 65. rokiem życia to one skutkują największą liczbą zgonów. W ostatnich latach więcej kobiet umiera z powodu raka płuca (niemal 15 proc. wszystkich zgonów) niż w następstwie nowotworu piersi (ok. 13 proc.) czy jelita grubego (ok. 12 proc.). Co roku rak płuca rozpoznawany jest w Polsce rocznie u ponad 6 tys. kobiet. W 90 proc. przypadków zachorowań przyczyną jest właśnie palenie papierosów – czynne i bierne!

Co oczywiste – zapobieganie temu rodzajowi raka polega na całkowitym wyeliminowaniu narażenia na działanie składników dymu tytoniowego. We wczesnym wykryciu nowotworu tego narządu pomocne może być wykonanie tomografii komputerowej w grupie ryzyka, czyli po 55. roku życia u długoletnich palaczek. Rak piersi to najczęściej występujący u kobiet nowotwór złośliwy w Polsce. Rozpoznawany jest rocznie u niemal 16 tys. Polek. Umiera z jego powodu 6,2 tys. kobiet. Jakie są czynniki ryzyka tego nowotworu? Przede wszystkim starszy wiek, a w dalszej kolejności – wczesny wiek pierwszej miesiączki i późny wiek ostatniej miesiączki, długotrwałe przyjmowanie hormonów (m.in. hormonalna terapia zastępcza), rodzinne występowanie raka piersi i obciążenia genetyczne. Kobiety w Polsce są świadome zagrożenia rakiem piersi i szyjki macicy. Jednak ta świadomość nie zawsze przekłada się na działanie – nie wszystkie kobiety wykonują mammografię czy cytologię – nawet wtedy, gdy dostaną imienne zaproszenie z NFZ. Te badania umożliwiają wykrycie wczesnych zmian i podjęcie leczenia. W efekcie co druga kobieta, która zachoruje na raka szyjki macicy, umiera, bo za późno zgłasza się do lekarza. W porównaniu ze średnią krajów UE śmiertelność jest u nas wyższa o 70 proc.

ZDROWIE INTYMNE

Zakażenie układu moczowo-płciowego (ZUM) jest jedną z najczęstszych infekcji bakteryjnych dotykających dorosłe kobiety. Jedna na pięć Polek doświadczy go w ciągu życia przynajmniej raz. Odpowiada za to kobieca anatomia: krótka i szeroka cewka moczowa oraz mała odległość pomiędzy jej ujściem a odbytem. Zakażeniom tym sprzyja także aktywność seksualna (możliwość wniknięcia bakterii do cewki moczowej w trakcie stosunku płciowego) oraz stosowanie antykoncepcyjnych środków plemnikobójczych, zwłaszcza w połączeniu z krążkiem pochwowym lub kapturkiem naszyjkowym. Z tych powodów u wielu kobiet ZUM (zwykle zapalenie pęcherza) występuje często kilka razy w ciągu roku i poważnie utrudnia codzienne życie. Przyczyną ZUM jest najczęściej (w 80- 95 proc. przypadków) bakteria Escherichia coli (E. coli), nazywana potocznie pałeczką kałową, gdyż powszechnie występuje w jelicie grubym. Bakteria ta może się przedostać z odbytu do ujścia cewki moczowej, następnie do pęcherza, a także (rzadziej) wyżej – do nerek.

Zakażenia układu moczowo-płciowego dotyczą prawie zawsze kobiet w wieku rozrodczym. Ostre objawy, jak częste oddawanie moczu, naglące parcie na pęcherz i ból w okolicy podbrzusza sugerują ZUM, które zwykle występuje pod jedną z trzech postaci: ostre zapalenie pęcherza, ostre zapalenie cewki moczowej, zapalenie pochwy (także grzybicze, wywoływane przez drożdżaki Candida oraz rzęsistkowica, za którą odpowiada pierwotniak, rzęsistek pochwowy Trichomonas vaginalis). Aby potwierdzić rodzaj drobnoustroju wywołującego zakażenie, zawsze należy wykonać badanie bakteriologiczne moczu, co pomoże lekarzowi dobrać najskuteczniejsze leczenie. Część pań, u których nawroty ZUM mają wyraźny związek z aktywnością seksualną, może w porozumieniu z lekarzem przyjmować profilaktycznie pojedynczą dawkę antybiotyku po stosunku płciowym. U kobiet po menopauzie korzyści może przynieść dopochwowe stosowanie estrogenów, które pomagają przywrócić prawidłową florę bakteryjną, co hamuje rozwój bakterii wywołujących zakażenie układu moczowo- -płciowego. Zakażenia układu moczowo-płciowego to wciąż zdrowotne tematy tabu. Warto zapamiętać, że nie są one groźne, pod warunkiem że odpowiednio się je leczy. Na wczesnym etapie choroby mogą pomóc preparaty wydawane bez recepty. Przy ostrej i zaawansowanej postaci konieczna jest wizyta u lekarza.

STAWY I KOŚCI

Niedocenianym problemem zdrowotnym Polek są nieurazowe choroby układu ruchu, na które cierpi 66,6 proc. kobiet. Stanowią one u nich jedną z najpowszechniejszych przyczyn długotrwałego ostrego bólu i niepełnosprawności. Potocznie używanym słowem „reumatyzm” (takiej choroby nie ma) opisuje się prawie 300 jednostek chorobowych, które wbrew powszechnemu przekonaniu wcale nie są związane ze starzeniem się. Najbardziej rozpowszechnioną spośród zapalnych chorób układu ruchu jest reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), na które kobiety zapadają trzykrotnie częściej niż mężczyźni. Szczyt zachorowania przypada na czwartą i piątą dekadę życia. RZS to choroba autoimmunologiczna, spowodowana atakiem komórek układu odpornościowego przede wszystkim na stawy i objawiająca się bólem i obrzękiem, najczęściej drobnych stawów rąk. Choroba prowadzi do problemów z poruszaniem się. Chorzy na RZS często cierpią na choroby współistniejące – nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, choroby płuc i przewodu pokarmowego, a trzy czwarte ma jednocześnie depresję. Z tych powodów chorzy na RZS żyją średnio o siedem lat krócej niż inni.

Nie należy mylić reumatoidalnego zapalenia stawów z chorobą zwyrodnieniową stawów (ChZS), która zwykle rozpoczyna się u osób starszych, często po 60. roku życia, i polega na „zużyciu się” stawów. Nie znając przyczyn choroby, nie jesteśmy w stanie jej zapobiec. Natomiast w przypadku zachorowania możemy zrobić wiele, żeby zapobiec niepełnosprawności. Jak? Po pierwsze, trzeba utrzymywać prawidłową masę ciała – nadwaga niepotrzebnie obciąża stawy i pogarsza ich funkcjonowanie. Po drugie, warto regularnie ćwiczyć, co najmniej 30 minut dziennie przez 3-7 dni w tygodniu; najważniejszą rzeczą jest dbanie o kondycję mięśni, ruchomość stawów oraz koordynację ruchową. Osoby palące powinny rzucić palenie, bo choroba u palących przebiega ciężej, a leczenie jest mniej skuteczne. Warto też systematycznie odwiedzać dentystę oraz unikać jakichkolwiek infekcji, gdyż każde zakażenie zaostrza przebieg choroby. Drugą poważną nieurazową chorobą układu ruchu jest osteoporoza, na którą kobiety cierpią nawet osiem razy częściej niż mężczyźni. Zapadają na nią przede wszystkim kobiety po menopauzie oraz osoby zażywające niektóre leki, m.in. steroidy (osteoporoza polekowa). Największe znaczenie w zapobieganiu temu schorzeniu ma profilaktyka oraz badania (densytometria). Skutki tej choroby są bardzo poważne – w całej Unii Europejskiej co 30 sekund dochodzi do złamania spowodowanego osteoporozą.

PRZEWLEKŁA NIEWYDOLNOŚĆ ŻYLNA

Uczucie ciężkości nóg i obrzęki, głównie pojawiające się pod wieczór. Bóle w okolicach kostek i goleni, no i uporczywe nocne skurcze łydek. Wreszcie pajączki naczyniowe i żylaki. Przewlekła niewydolność żylna dotyczy 40-60 proc. kobiet (zwłaszcza w wieku rozrodczym). Schorzenie jest dziedziczne. Jeśli każdy z rodziców miał żylaki, ryzyko ich rozwoju u dzieci sięga 90 proc. W przypadku gdy chorował jeden z rodziców, prawdopodobieństwo, że podobne objawy wystąpią u córki, wynosi 62 proc., a u syna 25 proc.

Przewlekła choroba żylna jest konsekwencją cofania się krwi, do którego dochodzi na skutek uszkodzenia zastawek żylnych. Zastawki prawidłowo otwierają się, gdy krew porusza się w kierunku do serca i zamykają przy odwrotnym przepływie. Przepuszczają zatem krew tylko w jednym kierunku. Jeśli zastawka jest niewydolna, przepływ krwi jest możliwy w obu kierunkach. Cofająca się krew gromadzi się w żyłach nóg najbardziej oddalonych od serca i rozpycha ściany naczyń. W konsekwencji powstaje żylak. Choroby żylnej nie wolno lekceważyć. Pierwsze sygnały powinny skłonić do wizyty u lekarza i podjęcia leczenia. Rozpoczętego procesu chorobowego nie da się całkowicie cofnąć, ale warto go zatrzymać lub spowolnić. W przewlekłej niewydolności żylnej stosuje się leki moczopędne mające działanie odwadniające, niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki wzmacniające ściany żył, poprawiające sprężystość naczyń i ich napięcie oraz uszczelniające. Pomocne są dostępne bez recepty żele, które przynoszą poprawę i ulgę zmęczonym nogom. ■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

MAŁGORZATA STELMACH

prezes Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet

Fundacja MSD powstała po to, by zwrócić uwagę na problemy zdrowotne kobiet, na to, że wbrew powszechnej opinii nie ograniczają się one tylko do schorzeń ginekologicznych. Postanowiliśmy zmierzyć się z przekonaniem, że kobiety żyją dłużej, są więc zdrowsze i silniejsze. Tymczasem jest wiele chorób, które w znacznie większym stopniu dotyczą kobiet, jak np. reumatoidalne zapalenie stawów, depresja, stwardnienie rozsiane czy osteoporoza. Mało kto wie, że każdego dnia więcej kobiet niż mężczyzn umiera w Polsce z powodu chorób układu krążenia, albo że te same czynniki ryzyka, które występują u mężczyzn, u kobiet mogą wywoływać poważniejsze konsekwencje. Przykładem może być ryzyko zawału serca, które przy współistnieniu nadciśnienia, cukrzycy i paleniu papierosów jest u kobiet znacznie większe niż u mężczyzn. Tymczasem kobiety później trafiają do szpitali, rzadziej poddawane są diagnostyce obrazowej czy angiografii, co ma wpływ na efekty leczenia. O modelu zachowań prozdrowotnych w rodzinie najczęściej decyduje kobieta - matka. To ona wprowadza określony sposób odżywiania się, kontroluje badania profilaktyczne bliskich (często zaniedbując własne). Jej postawa jest ważna, bo model zdrowotny rodziny przekłada się na zdrowie publiczne. To ważne, by uświadomić kobietom, że ich zdrowie nie jest mniej ważne od zdrowia dzieci czy męża. Równie istotne jest uczenie kobiet tego, jak o nie dbać. Głównym zabójcą kobiet w Polsce są choroby układu krążenia, a wśród nowotworów od kilku lat – rak płuca! Fundacja MSD wspólnie z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego przygotowała Raport „Polki 2013. Zdrowie i jego zagrożenia” skierowany do ludzi i instytucji decydujących o priorytetach i kształcie opieki zdrowotnej. O ile wyniki leczenia pacjentek z rakiem piersi są u nas na wysokim poziomie, w przypadku wielu innych problemów zdrowotnych jesteśmy mocno poniżej średniej europejskiej.

OBJAWY - NIE LEKCEWAŻ

KREW W MOCZU

Pojawienie się nawet niewielkiej ilości krwi w moczu jest zawsze objawem niepokojącym. Nawet jeśli zdarzyło się tylko raz, warto zgłosić się do lekarza. Objaw ten może towarzyszyć łagodnym chorobom, może jednak również zwiastować poważne schorzenia, w tym nowotwór nerki lub pęcherza moczowego.

NIEPRAWIDŁOWE KRWAWIENIA Z DRÓG RODNYCH

Nieprawidłowości związane z krwawieniem z dróg rodnych (np. po stosunku płciowym, krwawienia międzymiesiączkowe) mogą świadczyć o zaburzeniach hormonalnych, stanach zapalnych, a także o chorobach nowotworowych. Szczególnie niepokojące jest pojawienie się krwawienia u osoby po menopauzie – należy wówczas niezwłocznie zgłosić się do ginekologa.

OBFITE KRWAWIENIA MIESIĄCZKOWE

Nadmierne krwawienia miesiączkowe rozpoznać można po częstości zmiany podpaski lub tamponu (co 1-2 godziny w ciągu kilku kolejnych godzin) albo gdy przedłuża się ono ponad tydzień. Może być pierwszym objawem wielu chorób, w tym nowotworowych (rak trzonu macicy), ginekologicznych (mięśniaki macicy, endometrioza), tarczycy czy zaburzeń krzepnięcia. Obfite krwawienia miesiączkowe mogą prowadzić również do niedoboru żelaza i niedokrwistości (anemii).

CZĘSTE INFEKCJE UKŁADU MOCZOWO- PŁCIOWEGO

Następstwem nawracających infekcji mogą być poważne choroby nerek. Bywają one też objawem cukrzycy, należy więc zwrócić się z tym problemem do lekarza.

BÓL GŁOWY

Ból głowy utrudnia życie, choć bardzo rzadko oznacza poważną chorobę. Większość przypadków spowodowana jest napięciem nerwowym, migreną lub chorobami zatok. Jeśli jednak ból głowy utrzymuje się długo – warto skonsultować się z lekarzem.

POTRZEBA ODDAWANIA MOCZU W NOCY

Częsta potrzeba oddawania moczu w nocy może być objawem choroby, m.in. serca, chorób dróg moczowych i cukrzycy. Jeśli ten problem cię dotyczy – zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu.

NADMIERNA SENNOŚĆ

Jeżeli wydaje ci się, że mimo odpowiedniego długiego snu czujesz się w ciągu dnia senna, zgłoś się do lekarza. Może to sugerować anemię, niedoczynność tarczycy, cukrzycę, zaburzenia hormonalne lub bezdechy podczas snu.

ZMIANA CHARAKTERU STOLCA I PROBLEMY Z WYPRÓŻNIANIEM

Jeśli stolec jest jasny, odbarwiony lub nawet szary, zawiera krew lub zmienia kształt, może to świadczyć o poważnej chorobie dróg żółciowych lub chorobie nowotworowej. Stolec zabarwiony na czarno wskazuje na krwawienie z przewodu pokarmowego.

PORADA BEZ SKIEROWANIA

Jeśli zauważysz u siebie któryś z powyższych objawów, zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu, który zleci badania lub skieruje cię do specjalisty. Bez skierowania i bez uprzedniej wizyty u lekarza rodzinnego możesz skorzystać z porady ginekologa, psychiatry i stomatologa.

Okładka tygodnika WPROST: 31/2015
Więcej możesz przeczytać w 31/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0