Morawiecki senior: Brak wyobraźni. Tak się zaczynało w Syrii...

Morawiecki senior: Brak wyobraźni. Tak się zaczynało w Syrii...

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Kornel Morawiecki (fot. Twitter/@maciej0802)
Marszałek senior i poseł Kukiz 15 Kornel Morawiecki w audycji "Kontrwywiad" w radiu RMF FM komentował ciągnący się spór wokół Trybunału Konstytucyjnego i pogłębiający się przez to podział w społeczeństwie.

Morawiecki dostrzega skalę problemu i zauważa, że w obliczu braku kompromisu spór o Tk nieustannie narasta. – Bardzo to jest trudny konflikt i taki niszczący, może nie państwo, ale podzielający naród w dużym stopniu. Bo to widać. Na ulice jedni wychodzą, druga strona też ma zamiar na ulicę wyjść – mówił, przyznając, że protesty opozycji są dla niego logiczne. – Trochę je rozumiem, ale trochę one są podkręcane przez siły polityczne również – stwierdził.

– Obie strony nie wydają się być skłonne do kompromisu, bo obie strony chcą wygrać na tym zwarciu – ocenił. Jego zdaniem nie może tu być mowy o sterowaniu konfliktem, czy inspirowaniu demonstracji, nie znaczy to jednak, że nie ma problemu. – Ja nie mówię, że nieuczciwie, tylko że grają z brakiem wyobraźni troszeczkę. Bo to może się źle skończyć. Przecież jak na ulice wychodzimy, jakaś prowokacja, jakieś nieszczęście, tak się zaczynało w Syrii... Wyszli inwalidzi na ulice i teraz mamy samych inwalidów w Syrii... – ostrzegał.

"Dojdźmy do równowagi"

Morawiecki został zapytany o słowa prezesa Kaczyńskiego, który w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zapowiedział, że "opinie tego grona sędziów Trybunału będą traktowane jako nieistniejące". Jego zdaniem nie wolno w taki sposób lekceważyć "poważnych środowisk". – A to jest potężne środowisko prawników, wiec trzeba je brać poważnie pod uwagę, ale tez nie można ulegać takiej jednostronnej interpretacji tych opinii. Wie pan, tutaj nie ma dobrego wyjścia – mówił.

– Opublikowanie byłoby przyznaniem racji jednej stronie, a to nie jest tak, że racje nawet prawnicze... Pan rozumie, ja nie mówię o racjach innego typu, bo zdarzają się też racje z prowadzeniem państwa, która władza - czy władza ustawodawcza ma mieć przewagę czy władza sądownicza. A w konstytucji wyraźnie jest napisane, że te władze muszą być w równowadze. Dojdźmy do równowagi – przekonywał.

 Zmiana Polski albo zachowanie status quo

Naciskany prze dziennikarza Morawiecki przyznał, że w sporze o TK bliżej mu do stanowiska rządu. – Bliżej mi jest w tym znaczeniu, że mi się zdaje, że gra toczy się o większą stawkę po tamtej stronie, bo tam się gra o zmianę Polski, o reformę Polski. A tutaj gra w dużym stopniu toczy się o zachowanie status quo. Ja jestem za zmiennością. Mimo wszystko. większość tych zmian, które obserwuje wydają mi się słuszne – oświadczył.

RMF FM

 18

Czytaj także