Magdalena Merta: Sprawa Smoleńska znalazła się w lepszych niż dotąd rękach

Magdalena Merta: Sprawa Smoleńska znalazła się w lepszych niż dotąd rękach

Dodano:   /  Zmieniono: 89
Katastrofa smoleńska (fot. PRS Team.net/CC-BY-2.0)
Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie na antenie RMF FM mówiła o 10 kwietnia 2010 roku. – W tym roku to przeżywanie rocznicy jest o tyle łatwiejsze, że mamy takie poczucie, że sprawa Smoleńska znalazła się w lepszych niż dotąd rękach – stwierdziła.

Zdaniem Magdaleny Merty, teraz „państwo polskie jest przyjazne, a nie wrogie idei wyjaśnienia tego, co stało się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku”. – Sądzę, że te wszystkie lata upokorzeń, wrogości, drwin i zaniedbań przeżywamy silniej niż to, co stało się wtedy. Ten ból nie miał szans złagodnieć przez te wszystkie lata. Bardzo trudno było się pogodzić z tym, jak po macoszemu była traktowana sprawa Smoleńska – przekonywała. 

– Doskonale pamiętam, jak odmawiano Beacie Gosiewskiej prawa do postawienia przy stole sekcyjnym, po ekshumacji Przemysława Gosiewskiego, profesora Badena, wybitnego patomorfologa, tłumacząc jej, że musi zrozumieć to, że Rosja jest mocarstwem. Nie przyjmuję takiego tłumaczenia i takiego, że ponieważ Rosja jest mocarstwem, to nie dało się inaczej – oceniła.

Katastrofa smoleńska

W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 najważniejszych osób w państwie, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych wraz z szefem Sztabu Generalnego gen. Franciszkiem Gągorem. Na pokładzie znajdowała się także liczna reprezentacja Sejmu i Senatu oraz urzędnicy Kancelarii Prezydenta.

RMF FM

+
 89

Czytaj także