Komorowska, Kwaśniewska i Wałęsa we wspólnym liście przeciwko zakazowi aborcji. "Zdecydowałyśmy się bronić kompromisu"

Komorowska, Kwaśniewska i Wałęsa we wspólnym liście przeciwko zakazowi aborcji. "Zdecydowałyśmy się bronić kompromisu"

Jolanta Kwaśniewska (Fot. Krzysztof Jarczewski/Newspix.pl), Anna Komorowska (FOT KRZYSZTOF BURSKI/NEWSPIX), Danuta Wałęsa (FOT MACIEJ GOCLON / FOTONEWS) / Źródło: Newspix.pl
„Z ogromnym niepokojem przyjmujemy koncepcję odejścia od kompromisu w sprawie ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku” – piszą we wspólnym liście trzy byłe prezydentowe – Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska.

Jak zaznaczają na wstępie listu, wypracowany z dużym trudem kompromis aborcyjny jest efektem poważnej dyskusji. „Jak wiele porozumień osiągniętych dzięki ustępstwom obu stron, bywał on  w ciągu ostatnich 20 lat kwestionowany z różnych, często przeciwnych, pozycji  - zarówno przez zwolenników aborcji na życzenie, jak i zwolenników bezwzględnego jej zakazu. Jego siła polega na tym, że od ponad dwóch dekad chroni obie strony sporu przed radykalizacją prawa - w którąkolwiek ze stron. Dlatego zdecydowałyśmy się go bronić” – piszą pierwsze damy.

„Nie można pogłębiać dramatu kobiet”

Prezydentowe piszą, że nie we wszystkich kwestiach mają te same poglądy, ale wszystkie są matkami i wszystkie myślą z troską zarówno o swoich córkach, jak i o wszystkich Polkach. „Dlatego apelujemy o powstrzymanie działań, które sprawią, że kobiety znajdujące się w obliczu dramatycznie trudnych decyzji będą zmuszane do heroizmu przepisami prawa” – podkreślają. „Każda aborcja jest dramatem, ale nie można dramatu kobiet pogłębiać zmuszając je do rodzenia dzieci z gwałtu, czy do ryzykowania życiem i zdrowiem swoim lub dziecka” – dodają.

„Stała wyniszczająca walka”

List kończą pierwsze damy przestrogą, że złamanie dotychczasowego porozumienia będzie „nieuchronnie prowadzić do zastąpienia trudnego kompromisu stałą wyniszczającą walką, grożącą nieprzewidywalnymi zmianami i popadaniem w skrajne i przeciwne sobie rozwiązania, w zależności od zmiany władzy”.

Co zakłada projekt ustawy?

Obywatelski projekt ustawy Fundacji Pro Prawo do Życia zakłada m.in. wprowadzenie całkowitego zakazu przerywania ciąży. Obecnie aborcja dopuszczalna jest m.in. gdy ciąża ciąża jest wynikiem przestępstwa, gdy stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety oraz kiedy badania wykażą ciężkie i nieodwracalne uszkodzenia płodu. Projekt zakłada także kary dla osób powodujących śmierć dziecka poczętego. Osoba, która przyczyniłaby się do przerwania ciąży, musiałaby się liczyć z groźbą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Sąd mógłby zadecydować o złagodzeniu kary wobec matki dziecka lub o odstąpieniu od niej.

Apel Episkopatu i reakcje PiS

W niedzielę 3 kwietnia w kościołach w całej Polsce odczytano apel Episkopatu o wprowadzenie zakazu aborcji. Ideę poparła premier Beata Szydło, po czym wycofała się ze swoich słów, mówiąc, iż była to jej prywatna opinia. Część polityków PiS także zdystansowała się od pomysłu, m.in. Joachim Brudziński i wicepremier Jarosław Gowin. Prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" poinformował, że jeśli w Sejmie dojdzie do głosowania nad obywatelskim projektem dotyczącym zakazu aborcji, w jego partii nie będzie dyscypliny.

wprost.pl, Fundacja Instytut Bronisława Komorowskiego

Czytaj także

 127
  • Racjonalnie   IP
    3 Damy mają rację. Każda kobieta powinna mieć prawo podjąć decyzję o swoim ciele i płodzie, jaki się w nim znajduje. Nie można zmuszać kobiet do tego, aby wychowywała dziecko, które zostało poczęte przez gwałt, które będzie chore lub będzie zagrażać życiu matki. Prawo nie może tak ważnych decyzji podejmować za kobiety. Co do władzy to powiem tylko tyle, że władzę kościoła przerabialiśmy nie raz nie dwa w naszej całej historii i dobrze się to nie kończyło! Mamy demokracje pozwólmy decydować obywatelom, ludziom , którzy tworzą to państwo a przede wszystkim kobietom, o które tutaj chodzi. 3 Damy to także matki jak i katoliczki i świadomie podejmują walkę na rzecz wszystkich kobiet.
    • BRUDNY(poeta)   IP
      Wasze miejsce starowinki jest tam gdzie wasi mężowie skończyli pluć na Ojczyznę. W rynsztoku politycznych zdrajców. To wasi mężowie odebrali wam moralne prawo wypowiadania się w tej i innych kwestiach. Zdanie wasze znamy i  ci którym donosiliście. Wara od  upadlanego przez waszych chłopków społeczeństwa.
      • Leszek   IP
        Trzy persony, które dzięki Kiszczakowi zaistniały! Takie "ważne i mądre" musicie Polacy ich słuchać,inaczej ich zdaniem demokracja będzie zagrożona. A przy okazji jak pani Wałęsa uważa Bolek donosił,czy może był pracownikiem bezpieki? A powiem pani więcej, gdyby Bolek był na pogrzebie u swojego pana,to pani Kiszczak owa by nigdy nie ujawniła donosów, a tak mleko się wylało!
        • Trzy trędowate wiedźmy   IP
          A te co ,zamierzają jeszcze coś wyskrobać ?
          • franek   IP
            Skad wy wzieliscie te trzy kaszaloty ???

            Czytaj także