Porwani przez lawinę (aktl.)

Porwani przez lawinę (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Dolinie Małej Łąki w Tatrach lawina porwała trójkę ludzi. Dwóm udało się wydostać spod śniegu o własnych siłach, trzecią osobę wydobyli ratownicy.
Taternik jest w stanie krytycznym. "Mężczyzna jest podpięty do respiratora. Wykonano u niego tomografię komputerową. Ustalamy rodzaj obrażeń wewnętrznych pacjenta" - powiedziała lekarka ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Życiu dwóch pozostałych taterników, porwanych przez lawinę, nie zagraża niebezpieczeństwo. Dopiero w szpitalu okazało się, że  drugi mężczyzna, przetransportowany tam z podejrzeniem skomplikowanego złamania nogi, faktycznie doznał jedynie stłuczenia uda. Trzeci z taterników porwanych przez lawinę nie  doznał żadnych obrażeń.

Przed południem taternicy wspinający się na turni w rejonie Doliny Małej Łąki spostrzegli lawinę, która porwała trzech mężczyzn, podchodzących pod próg tej doliny. Wspinacze zadzwonili do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z telefonu komórkowego i pobiegli na miejsce wypadku. Z Zakopanego wyruszyła wyprawa ratunkowa. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) przetransportował w rejon lawiniska siedmiu ratowników TOPR.

Okazało się, że lawina częściowo przysypała dwóch taterników, a całkowicie trzeciego. Dwaj oswobodzili się sami, trzeci został odnaleziony i odkopany dopiero przez ratowników. Lekarz przystąpił do reanimacji, nieprzytomnego mężczyznę przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala w Zakopanem. Drugim kursem przewieziono tam mężczyznę z urazem nogi.

Według zastępcy naczelnika TOPR, Adama Maraska, który uczestniczył w wyprawie ratunkowej, była to nieduża lawina o  długości ok. 120 m. i szerokości ok. 100 m. Czoło lawiny miało głębokość 2 m. "To była typowa tzw. lawina deskowa z  nagromadzonego i sprasowanego przez wiatr śniegu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyźni podcięli ją podchodząc pod próg doliny, w wyniku wejścia na grubszą połać nawianego śniegu" - powiedział ratownik.

Wraz z pilotem, lekarzem i ratownikiem medycznym, stanowiącymi załogę śmigłowca LPR, w wyprawie ratunkowej wzięło udział dziesięć osób.

Centrala TOPR do popołudnia nie dysponowała informacjami, skąd pochodzili taternicy. Według ratowników biorących udział w  wyprawie na lawinisko, byli to mężczyźni w wieku 25 -30 lat, być może z Krakowa.

W sobotę w Tatrach obowiązuje umiarkowany - drugi (w pięciostopniowej, rosnącej skali) stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza on, że wyzwolenie lawiny jest możliwe przede wszystkim na  określonych, bardziej stromych stokach, tylko przy dodatkowym dużym obciążeniu - np. przez grupę ludzi. Nie należy spodziewać się samorzutnego schodzenia większych lawin.

Rano na Kasprowym Wierchu średnia pokrywa śnieżna miała grubość 70 cm, na hali Gąsienicowej - 45, a w Dolinie Pięciu Stawów leżało 76 cm. Pokrywa jest bardzo nierównomiernie rozłożona. Silny wiatr utworzył w miejscach nawietrznych duże zaspy i nawisy śnieżne.

sg, pap