Autokar wiozący siatkarki Nafty Gazu Piła miał wypadek. Pojazd wpadł w poślizg i uderzył w betonowy wiadukt. "Zawodniczki są potłuczone, w szpitalu przebywa masażysta - powiedział wiceprezes klubu.
Zawodniczki jechały z Gdańska. Do wypadku doszło 25 kilometrów za Kościerzyną w kierunku na Chojnice. Katarzynę Skowrońską osobiście odwoziłem o trzeciej w nocy do domu. Po badaniach w pilskim szpitalu lekarze uznali, że nie ma potrzeby pozostawiania jej w szpitalu" - wyjaśnia wiceprezes pilskiego klubu, Radosław Ciemięga. Dodał, że "zawodniczki i trenerzy doznali ogólnych potłuczeń".
"Trener zespołu Roman Murdza ma stłuczoną klatkę piersiową i żebra, Małgorzata Kupisz stawy skokowe, a Agata Karczmarzewska palce" - powiedział Radosław Ciemięga.
Siatkarki Nafty Gazu wracały z meczu w Gdańsku z miejscową Energą Gedanią, który wygrały 3:0. Autokarem jechało 10 zawodniczek, dwóch trenerów, masażysta i kierownik drużyny. Dochodzenie w sprawie wypadku prowadzi policja z Kościerzyny.
W tabeli serii A pilski zespół zajmuje drugie miejsce, ustępując Stali Bielsko-Biała gorszym bilansem setów. Najbliższy mecz ligowy Nafty Gazu z Gwardią Wrocław został przełożony na inny termin.
oj, pap