Trzecie, z 10-proc. poparciem, jest PiS, ale jego notowania spadają o 3 punkty. LPR ma 9 proc., SLD-UP z 7 proc. nie wchodzi do Sejmu. Socjaldemokracja z poparciem 6 proc. i PSL z 5 proc. mogą liczyć na kadłubowe kluby.
Według "Rz" w nowym Sejmie, najwięcej posłów miałaby Samoobrona - 163. PO - 126. PiS - 56, LPR - 52, SdPL - 33, a ludowcy - 30. Przy takim układzie głosów teoretycznie możliwe byłyby dwie koalicje: PO - PiS i LPR (234, z ludowcami 264 głosy) lub Samoobrona - LPR - PSL (245). Ale politycy mówią o takich układach niechętnie - zaznacza publicysta "Rz" Filip Gawryś.
Andrzej Lepper zapewnił, że jego partia jest przygotowana na ewentualne przejęcie władzy. W ewentualnym rządzie z udziałem Samoobrony - jak powiedział - nie będzie posłów tej partii. "Mamy zespoły - odpowiedniki każdego z ministerstw, w każdym jest po kilkanaście osób" - powiedział; nie chciał jednak podać nazwisk.
Pytany, czy sam stanąłby na czele takiego rządu odparł: "Jeżeli byłoby to dane, to ja na pewno z drugiego szeregu nie będę kierował. Jako przywódca partii jestem odpowiedzialnym człowiekiem i nie boję się wziąć odpowiedzialności za Polskę. Jeżeli będzie nam dane tworzyć rząd i Samoobrona będzie najważniejszą partią w rządzie, to na pewno tak" - mówił.
Według Leppera, Samoobronie najbliżej jest do LPR i PSL. Jeśli chodzi o lewicę to - jak dodał - "absolutnie" nie ma żadnej szansy na koalicję, ani z SdPl, ani SLD, gdyby temu drugiemu udało się wejść do parlamentu. "Jak można kogoś wyciągać za uszy z bagna, w które sam wpadł; nikt ich nie zmuszał, a sami oszukali wyborców" - zaznaczył. W opinii szefa najbardziej popularnej w Polsce partii wzrost jej notowań jest spowodowany tym, że "ludzie już dzisiaj wiedzą, że oni byli wszyscy, oni rządzili, są współwinni za to wszystko co się dzieje".
***
Socjolog Tomasz Żukowski uważa, że Samoobrona może jeszcze poprawić swój wynik. "Do Samoobrony przechodzą dotychczasowi wyborcy PSL. Ale partia wkracza także w środowiska miejskie, centrowe, które swe sympatie lokowały dotychczas gdzieś w okolicach SLD" - mówi.
"Samoobrona zyskuje, bo trwa aferalny rząd Millera. To powoduje, że Polacy szukają coraz bardziej radykalnych rozwiązań. Spadku poparcia dla PO doszukiwałbym się w głosowaniu za ustawami emerytalnymi Hausnera. Błędem był też zbyt agresywny język w starciu z Lepperem. Każda koalicja na zasadzie "nie dopuścimy Leppera do władzy" byłaby krótkotrwałym ratunkiem dla Polski" - komentuje wyniki sondażu lider PO Donald Tusk.
"Wzrost poparcia dla Samoobrony i zaufanie do Leppera to w pierwszym rzędzie ilustracja i dowód na to, że rządy SLD czynią rzeczywistość w naszym kraju nieznośną dla milionów ludzi" - oświadczył Tusk. "Zwrócę się do wszystkich klubów parlamentarnych o poparcie zmian w ordynacji wyborczej, wprowadzających jednomandatowe okręgi wyborcze do Sejmu i ordynację większościową" - zapowiedział szef Platformy. Jego zdaniem, taka zmiana ordynacji mogłaby skuteczne zapobiec wyborowi do Sejmu "ludzi nieodpowiedzialnych, przestępców i szaleńców".
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego (PiS), mamy do czynienia z gwałtowną, niekorzystną ewolucją sceny politycznej. "Nowa taktyka PO poniosła klęskę. Lepperowi służą także media, bo przypisują łajdactwa Samoobrony i SLD całej klasie politycznej. Na razie nie ma co spekulować o przyszłych koalicjach, choć prawdopodobna może się wydawać koalicja Samoobrony z LPR. Co do naszej koalicji z PO i LPR, może być ona wątpliwa z uwagi na agresywną postawę Ligi wobec nas. W koalicję z SdPl nie wejdziemy, nie wykluczony może być natomiast rząd pozaparlamentarny przeciw Samoobronie, popierany przez wszystkie inne ugrupowania" - powiedział Kaczyński.
Szef klubu PSL, Zbigniew Kuźmiuk 6-proc. poparcie dla SdPl tłumaczy rozczarowaniem części wyborców po lewej strony sceny politycznej. Według niego koalicja SLD-UP, która ma 7 proc. poparcia, zmieni taktykę i członkowie Unii Pracy znajdą się na listach SLD, dzięki czemu ugrupowanie to, nie będąc koalicją, nie będzie musiało osiągnąć 8 proc. poparcia, a jedynie 5-procentowy próg.
Jego słowa potwierdza wypowiedź ministra spraw wewnętrznych i administracji Józefa Oleksego, który opowiedział się za połączeniem SLD i UP, komentując wyniki sondażu. "Jestem zwolennikiem połączenia się Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy, bo to nam daje łączenie jednakowych poglądów, tych samych kierunków społecznych" - powiedział Oleksy. Według niego, lewica ma powody, żeby bić się w piersi, ale ciągle jest to formacja duża, dobrze zorganizowana, obecna we wszystkich regionach, partia propaństwowa i proeuropejska.
Marek Dyduch z SLD obwinia nową partię SdPl, że skomplikowała sytuację po lewej stronie sceny politycznej. Nadal liczy on, że "przy dobrym rządzie Sojuszowi uda się poprawić pozycję", ale potrzebuje na to czasu. "Uważam zresztą, że nie ma się co spieszyć do wyborów, bo na razie najlepszy wynik ma Samoobrona, i dla wszystkich innych wybory mogą być rozczarowaniem" - ocenił.
oj, em, pap