Irak dziękuje Polakom

Irak dziękuje Polakom

Dodano:   /  Zmieniono: 
"To, co wasi żołnierze robią w Karbali i innych miejscach, to szlachetna misja, możecie być z nich dumni. Budują oni demokrację i stabilizację w moim kraju" - powiedział iracki minister spraw zagranicznych.
Iracki minister spraw zagranicznych Hosziar Zebari, który przebywa w Polsce z roboczą wizytą, podziękował Polakom za ich misję w Iraku.

"Przywożę przesłanie od Rady Zarządzającej i narodu irackiego: Dziękujemy, dziękujemy wam bardzo za wsparcie i zaangażowanie" - powiedział po spotkaniu z szefem polskiej dyplomacji Włodzimierzem Cimoszewiczem. "To, co wasi żołnierze robią w Karbali i innych miejscach, to szlachetna misja, możecie być z nich dumni. Budują oni demokrację i stabilizację w moim kraju" - dodał.

Podkreśliłże choć nie można nie zauważać trudności, to  sytuacja w Iraku nie jest beznadziejna. "Nie zmierzamy w kierunku wojny domowej czy chaosu" - zapewnił. Wielu poważnym ludziom w  Iraku zależy na utworzeniu rządu tymczasowego i administracji oraz  ustabilizowaniu sytuacji - dodał.

Według Zebariego, w tym trudnym okresie Irak potrzebuje obecności wojsk koalicji. Jakiekolwiek przedwczesne wycofanie wojsk miałoby bardzo złe konsekwencje - może to doprowadzić do podziału państwa, wojny domowej, chaosu i kryzysu humanitarnego - ostrzegł. "Nasze siły i policja nie są jeszcze gotowe do przejęcia pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo państwa" - przyznał.

W jego ocenie wsparcie sił koalicji potrzebne będzie do wyborów na początku przyszłego roku i przyjęcia nowej konstytucji Iraku, aczkolwiek status tych sił i stopień zaangażowania należy uzgodnić.

Na 30 czerwca zaplanowano przekazanie władzy w Iraku Irakijczykom i powołanie rządu tymczasowego, który przygotuje wybory nowych władz oraz konstytucję. "Mamy nadzieję, że wraz z przekazaniem władzy niejako skończy się okres okupacji Iraku -  powiedział. - Im bardziej Irakijczycy będą czuli, że mają władzę, tym lepsza będzie sytuacja w zakresie bezpieczeństwa".

Szef polskiej dyplomacji zapewnił, że Polska przywiązuje fundamentalne znaczenie do procesu politycznego w Iraku, jego wiarygodności i widoczności dla Irakijczyków i opinii publicznej na świecie. Dodał, że Polska uczyni wszystko, by proces polityczny i odbudowa gospodarcza Iraku zakończyły się sukcesem, co - zdaniem Cimoszewicza - będzie miało znaczenie nie tylko dla Irakijczyków, ale całego świata.

Kluczowa dla powodzenia tych wysiłków jest sytuacja w dziedzinie bezpieczeństwa. "Z kolei z punktu widzenia bezpieczeństwa kluczowe znaczenie ma kontynuowanie misji stabilizacyjnej sił koalicyjnych, a także wzmacnianie zdolności samych Irakijczyków do przejmowania odpowiedzialności za bezpieczeństwo w tym kraju" - podkreślił szef MSZ. Dodał, że Polska oczekuje od ONZ przyjęcia nowej rezolucji, która na nowo zdefiniuje sytuację w Iraku, pozwoli odejść od statusu okupacji tego kraju, rozwiązać tymczasową administrację koalicyjną i przekazać pełnię władzy Irakijczykom.

Ministrowie mówili też o odbudowie gospodarczej Iraku. Zebari zapewnił, że proces ten trwa i sytuacja wciąż się poprawia w wielu dziedzinach - spadło bezrobocie, przywrócono dostawy energii elektrycznej, otwierane są szkoły, znacząco wzrosło przeciętne wynagrodzenie. "Jednak dobre wiadomości nie przedostają się do mediów - przyznał. - To nie wyścig z czasem, ale wyścig z terrorystami, którzy starają się przeszkodzić w budowaniu nowego ładu w Iraku".

Cimoszewicz zapowiedział, że w najbliższych dniach do Polski przyjadą przedstawiciele szeregu amerykańskich firm, tzw. podstawowych wykonawców wielkich kontraktów na odbudowę Iraku, by szukać potencjalnych partnerów w polskim biznesie.

Podczas pobytu w Warszawie Zebari został przyjęty przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz premiera Marka Belkę.

em, pap