Koniec z oszustwem argentyńskim

Koniec z oszustwem argentyńskim

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sejm znowelizował ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zakazującą działania firm w tzw. systemie argentyńskim, powszechnie oskarżanym o nadużycia.
System argentyński polega na zrzeszaniu się klientów w grupy w celu płacenia składek, które firma prowadząca tę działalność przeznacza na pożyczki dla części członków tej grupy. Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, tylko w tym roku do Urzędu wpłynęło około stu skarg na nadużycia firm działających w tym systemie.

W pierwotnej wersji projekt ustawy nakazywał zamknięcie firm prowadzących tego typu działalność. Jednak posłowie zdecydowali, że mogą one pozostać na rynku, ale nie mogą kontynuować działalności w systemie argentyńskim. Bardzo często firmy takie są zarejestrowane pod hasłem działalności usługowo-handlowej, a  system argentyński jest jednym z kilku rodzajów ich działalności.

Ustawa przewiduje też okres przejściowy - przedsiębiorcy mają dwa lata na dostosowanie działalności do wymogów ustawy. Ale od  momentu jej wejścia w życie nie będą mogli zawierać nowych umów w  systemie argentyńskim. Okres przejściowy ma dać firmom czas na  uregulowanie zobowiązań wobec klientów.

Ustawa wprowadza również definicję systemu argentyńskiego (inaczej zwanym systemem konsorcyjnym), dzięki czemu klienci będą mogli dochodzić swoich praw przed sądem. Dotychczas prokuratura często umarzała śledztwa właśnie z powodu braku w polskim prawie definicji tego systemu.

W systemie argentyńskim klienci zrzeszają się w grupy, podpisują umowę z daną firmą i wpłacają co miesiąc określoną kwotę. Część z tych pieniędzy trafia do firmy, a pozostała kwota jest przeznaczana na pożyczki dla członków systemu. Oznacza to, że  osoby, które otrzymują pożyczki, same je sobie finansują.

Często jednak klienci nie otrzymują żadnej pożyczki, a firma znika z rynku. Jeśli klient zrezygnuje z uczestnictwa w systemie, najczęściej traci wpłacone dotychczas pieniądze. Ofiarami działania nieuczciwych firm są zwykle osoby, które nie mają dużej wiedzy o gospodarce i nie przewidziały konsekwencji umowy.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 402 posłów, 2 osoby wstrzymały się od głosu, nikt nie był przeciw.

Ustawa musi uzyskać jeszcze akceptację Senatu i podpis prezydenta.

em, pap