Kto chce poróżnić Polaków i Litwinów?

Kto chce poróżnić Polaków i Litwinów?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ktoś świadomie podżega konflikt polsko-litewski, mówiąc o ludobójczej działalności AK na Litwie - ocenił litewski historyk Czeslovas Laurinavicziu.
"Konflikt polsko-litewski, a raczej spór na temat działalności AK na Litwie, jest dawny, trudny i wydawałoby się, że już pokonany (we wrześniu zeszłego roku doszło do historycznego pojednania między żołnierzami AK i oddziału Plechavicziusa - PAP) i teraz znowu ktoś świadomie, jednostronnie podżega ten konflikt. (...) Jak można mówić, że AK, podległa rządowi, miała na celu ludobójstwo? Jeżeli jakiś żołnierz albo grupa żołnierzy dokonała przestępstwa w czasie wojny, to nie znaczy jeszcze, że było to  ludobójstwo" - powiedział Laurinaviczius, kierownik działu historii XX wieku w Instytucie Historii.

Ponowną dyskusję na temat działalności AK na Litwie wywołała prywatna litewska telewizja TV 3, emitując w niedzielę film dokumentalny o rzekomej ludobójczej działalności AK.

W poniedziałek na litewskim portalu internetowym "Delfi" ukazało się ponad 500 komentarzy na temat tego filmu, wypowiadali się też słuchacze programu radiowego "Temat dnia". Większość zabierających głos uważa, że AK prowadziła na Wileńszczyźnie działalność przestępczą i nie można na to przymykać oczu. Są też opinie, że  komuś, a dokładnie Rosji, zależy na pogorszeniu bardzo dobrych obecnie stosunków polsko-litewskich i dlatego wywoływane są takie dyskusje.

Opinie tych ostatnich podziela Laurinaviczius. Jego zdaniem czas już skończyć z tą zbyt emocjonalną dyskusją w społeczeństwie litewskim, a sprawą powinni zająć się historycy.

"Musimy o tym mówić, to jest nasza historia, ale jedna rzecz w  tym jest bardzo ważna: na historię trzeba patrzeć otwarcie i  spokojnie. Jeżeli jest mowa o konflikcie, trzeba ustalić, co ten konflikt wywołało, co się wydarzyło, ustalić, jakie były argumenty obu stron. To jest bardzo poważna praca. Od tego jest cała nauka. Jeżeli jednak jest przedstawiana tylko jedna strona, to już jest polityka" - powiedział litewski historyk.

Czterdziestominutowy film dokumentalny, który pokazała TV 3, ma  tytuł "+Armia Krajowa+ na Litwie. Ślepy zaułek historii". W filmie stwierdza się m.in., że polski rząd na emigracji rzekomo wydał wytyczne, dotyczące oczyszczenia Wileńszczyzny z Litwinów, że  komendant Okręgu Wileńskiego AK Aleksander Krzyżanowski wydał rozkaz zabicia 70 Litwinów za jednego Polaka, że Armia Krajowa kolaborowała z Niemcami i Rosjanami.

ss, pap

+
 0

Czytaj także