KRRiT pogrozi palcem Radiu Maryja

KRRiT pogrozi palcem Radiu Maryja

Dodano:   /  Zmieniono: 
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie ukarze Radia Maryja, mimo że nadawca ten nie zachował standardów etyki dziennikarskiej i wielostronności opinii w audycji o lustracji wyemitowanej przez tę stację 12 lutego.
W przyszłym tygodniu KRRiT wyda oświadczenie z przestrogami dla radia.

Oceny programu "Rozmowy niedokończone" z udziałem byłego sekretarza redakcji "Tygodnika Solidarność" Krzysztofa Wyszkowskiego dokonał Departament Programowy KRRiT. We wtorek zaprezentował ją na posiedzeniu Rady.

To właśnie po tym programie b. prezydent Lech Wałęsa publicznie skrytykował radio za sposób "uprawiania polityki" i wniósł o  odebranie mu statusu nadawcy publicznego (który m.in. zwalnia z  wysokiej opłaty koncesyjnej).

Z oceny departamentu wynika m.in., że pozwalając na formułowanie na antenie poważnych oskarżeń pod adresem wielu osób i nie próbując uzyskać dowodów na te tezy, Radio Maryja nie dotrzymało standardów dziennikarskiej rzetelności i obiektywizmu. Program uznano za jednostronny i nie spełniający warunku rzetelnej edukacji.

"Uznając prawo nadawcy do krytyki osób życia publicznego i do przedstawiania najcięższych nawet zarzutów, należy pamiętać, że  każdy postawiony zarzut musi być rzetelnie udokumentowany. Jeśli nadawca nie może udokumentować stawianych zarzutów i oskarżeń, nie  powinien dopuścić, by pojawiły się one na antenie" - podano w  ocenie.

Wyszkowski - jak wynika z analizy programu - uznał, że główne postaci z opozycji uczestniczyły w "zmowie Okrągłego Stołu" i  oskarżył je o działalność agenturalną.

"Oskarżenia te nie były poparte żadnymi dowodami. Dotknęły one zarówno działaczy dawnej opozycji (Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Zbigniew Bujak, Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jan Maria Rokita, Władysław Frasyniuk), jak i przedstawicieli ówcześnie rządzących (Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Leszek Miller, Aleksander Kwaśniewski i in.)" - czytamy w ocenie programu.

Jak wyjaśnił wiceprzewodniczący KRRiT Aleksander Łuczak, Rada wyda oświadczenie, w którym zwróci Radiu Maryja uwagę na temat jego programów; nie będzie stacji jednak karać. "Za poglądy nie  możemy nikogo ukarać, zawiesić czy odebrać statusu nadawcy społecznego" - dodał.

Zaznaczył jednak, że w jego przekonaniu Radio Maryja "przekracza granice dobrego tonu". Łuczak wyjaśnił, że chodzi mu jedynie o  programy społeczno-polityczne Radia Maryja, a nie audycje religijne.

Według innego członka KRRiT Julisza Brauna, prywatny nadawca nie  ma obowiązku do każdej audycji zapraszać różnych rozmówców, by  prezentować odmienne opinie. Zdaniem Jarosława Sellina, program w  Radiu Maryja był jednostronny, ale taki charakter, jak ocenił, mają wszystkie audycje, w których występuje jeden gość.

Na pytanie, co musiałoby się stać, żeby odebrać komuś status nadawcy społecznego (po audycji o lustracji zabiegał o to w  stosunku do Radia Maryja były prezydent Lech Wałęsa), Braun wyjaśnił, że możliwe jest to w przypadkach, gdyby nadawca rozpoczął emisję reklam (zgodnie z prawem nadawca społeczny nie ma  do tego prawa), przestał być kościelną osobą prawną lub zaprzestał nadawania audycji o charakterze edukacyjnym, wychowawczym.

Wałęsa komentując wyniki monitoringu powiedział, że w tej sprawie liczył ze strony KRRiT na "mocne pogrożenie palcem", co miałoby spowodować zreformowanie radia. "Ja liczyłem na to, że nie odbiorą (statusu nadawcy społecznego), ale, że pogrożą mocno palcem, a to spowoduje zreformowanie radia w kierunku, który proponuję. To  znaczy, równowaga w dyskusji, a nie sami nawiedzeni. A kiedy dzwoni, nie wiadomo kto, oskarża i pomawia, to jest interwencja ojców prowadzących: 'Przepraszam, to nie jest oficjalnie, pan nie  ma dowodów, a jak pan je ma, to proszę je przedstawić, a na razie proszę nie wierzyć w to'. Takie rozwiązania są niezbędne" -  powiedział dziennikarzom b. prezydent.

Audycje Radia Maryja były już przedmiotem monitoringu KRRiT w  2003 r. Zastrzeżenia Rady budziła m.in. jednostronność audycji, które - według KRRiT - przyczyniają się do budowy podziałów w  społeczeństwie, a także zawierają treści antysemickie.

KRRiT do tej pory przyznała status nadawcy społecznego dziesięciu nadawcom.

ks, pap

 0

Czytaj także