Na początku stycznia Karol Nawrocki pojawił się na Jasnej Górze, aby wziąć udział w pielgrzymce organizowanej przez środowiska kibicowskie. W trakcie wydarzenia prezydent spotkał się we wnętrzach jasnogórskiego klasztoru z uczestnikami pielgrzymi. Na relacjach zamieszczanych w mediach społecznościowych widać było, że polityk ciepło przywitał się z Tomaszem P. ps. „Dragon”.
Nagrania szybko zostały usunięte. Powód? Tomasz P. jest dobrze znany służbom, ponieważ ma za sobą wyjątkowo bogatą kryminalną przeszłość. „Dragon” jest wielokrotnie karanym przywódcą gangu białostockich kiboli i ma na swoim koncie liczne wyroki — od napaści na policjanta z bronią (2006), przez podżeganie do napadu ze skutkiem śmiertelnym (2008), po zastraszanie świadków (2014).
Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz stwierdził, że prezydent nie miał wiedzy na temat sytuacji prawnej Tomasza P.
Spotkał się z Nawrockim. Kim jest Tomasz P?
Aktualnie „Dragon” czeka na wyrok sądu drugiej instancji po skazaniu w 2024 roku na karę sześciu lat pozbawienia wolności za popełnienie dziesięciu różnych przestępstw w tym kierowanie gangiem, pobicia i propagowanie nazizmu.
Jak donosi „Rzeczpospolita”, samo uzasadnienie nieprawomocnego wyroku przygotowane przez Sąd Okręgowy w Białymstoku liczy aż 280 stron i obejmuje 46 oskarżonych. Z tej grupy 31 osób, w tym Tomasz P., złożyło apelację.
Z uzasadnienia dowiadujemy się, jak na przestrzeni lat środowiska kibiców z Białegostoku przenikały się ze środowiskami faszystowsko-nazistowskimi. Białostocki sąd wspomniał, że „sława Tomasza P. urosła w 2005 roku, kiedy to 19-letni kibic Jagiellonii został w drodze do szkoły brutalnie pobity i pchnięty nożem”. Do ataku doszło w związku z kłótnią dwóch zwaśnionych grup kibiców.
Po tym wydarzeniu środowisko pseudokibiców stopniowo zdominowali skinheadzi. „W 2009 roku powstała grupa osób, których celem było staczanie bójek z kibicami innych klubów piłkarskich. Grupie tej przewodził Tomasz P., który z racji kilkuletniego zaangażowania w działalność środowisk kibiców i pseudokibiców cieszył się wśród nich dużym autorytetem” – podkreślił białostocki sąd.
„Dragon” spotkał się z Nawrockim. Nowe informacje
Z ustaleń białostockiego sądu wyłania się obraz brutalnie zorganizowanego świata kibicowskich bojówek. „Dragon” ma na swoim koncie liczne „ustawki” oraz bójki „od bandy do bandy” a jego udział nie ograniczał się tylko do bicia, ale również selekcjonowania uczestników.
Co więcej, z ustaleń sądu wynika, że w 2009 roku wraz z innymi pseudokibicami Tomasz P. utworzył zorganizowaną grupę, która miała na celu „nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i rasowych oraz popełnianie przestępstw z pobudek rasistowskich i narodowościowych”. Grupa m.in. publicznie prezentowała „hitlerowskie pozdrowienie” na meczach czy w innych miejscach publicznych.
Dodatkowo Tomaszowi P. zarzucono także udział w brutalnych pobiciach oraz werbowanie ochroniarzy do agencji towarzyskiej kolegi. „Dragon” został skazany również za udział w grupie przestępczej czerpiącej zysk z nielegalnej prostytucji i sprzedaży alkoholu na lewo. W ocenie sądu skala i różnorodność popełnionych przestępstw, a także ich długotrwały charakter, świadczyły o głębokiej demoralizacji oskarżonego.
Czytaj też:
To dlatego Nawrocki odmówił awansów w służbach. Znamy powodyCzytaj też:
Doda i Litewka spotkali się z Nawrockim. Ujawniono szczegóły
