Trudno znaleźć gminę, w której zamknięcie szkoły odbyło się bez przeszkód. Zwykle rodzice uczniów protestują, zarzucając lokalnym władzom, że stawiają pieniądze ponad dobro dzieci. Tłumaczą, że szkoła to dla lokalnej społeczności coś więcej niż tylko placówka oświatowa. Wójtowie lub burmistrzowie odpowiadają jednak, że to nie ich wybór, ale konieczność. Bo utrzymanie szkół, w których uczy się kilkoro dzieci w klasie, doprowadzi gminę do bankructwa. Samorządowcy alarmują też, że zamykać będą kolejne placówki, bo proponowane przez rząd rozwiązania nie wystarczą, aby najmniejsze szkoły utrzymać.
Szkoły od lat znikają w całej Polsce, co szeroko opisywaliśmy we „Wprost”.
Ile szkół zlikwidowano?
Z pytaniem, ile dokładnie szkół zlikwidowano w ostatnich latach, zwróciliśmy się do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Resort podaje w odpowiedzi dane od kuratorów oświaty, z których wynika, że od roku szkolnego 2019/2020 do roku 2024/2025 wpłynęły 1154 wnioski w sprawie likwidacji szkół dla dzieci i młodzieży prowadzonych przez samorządy. Wśród nich aż 75 procent – 865 wniosków – dotyczyło likwidacji podstawówek.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
