W Constarze wciąż stare wędliny

W Constarze wciąż stare wędliny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kontrola w zakładach mięsnych Constar w Starachowicach wykazała przeterminowane produkty - poinformował dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Kielcach Paweł Banasik.
Wcześniej dyrektor powiedział, że nie stwierdzono produktów przeterminowanych, a jedynie mające krótki termin przydatności do  spożycia oraz produkty nieoznakowane. W drugiej rozmowie wyjaśnił jednak, że nie zajrzał do drugiego protokołu kontroli, który zawierał informacje o przeterminowanych produktach. Stwierdzono je w hali działu ekspedycji. W protokole kontroli nie ujęto ilości tych produktów.

Wykazane podczas kontroli uchybienia to m.in. samochód-chłodnia bez wpisu sanitarnego. Dodał, że kontrolerzy nie mają żadnych zastrzeżeń do działu uboju i rozbioru mięsa.

Odrębną kontrolę prowadziły służby Głównego Lekarza Weterynarii. Protokół jej na razie nie jest jednak znany. Pełniący obowiązki Powiatowego Lekarza Weterynarii w Starachowicach Artur Wancerz powiedział, że w Constarze były uchybienia; jednak kontrola, która rozpoczęła się w czwartek rano, czyli przed opublikowaniem pierwszego materiału TVN o  "odświeżanych" wędlinach, nie wykazała "żadnych pleśni", ani zepsutych produktów.

Według Wancerza, stwierdzone uchybienia nie zagrażały zdrowiu konsumentów. Nieprawidłowości zostały już wyeliminowane. Kontrola już się zakończyła, ale nadal trwają procedury - weterynarze sprawdzają, co znajduje się w magazynach Constaru.

Przewodniczący Rady Nadzorczej Constaru Zbigniew Szpak powiedział we wtorek wieczorem, że "były błędy, przyznaliśmy się, naprawiliśmy wszystko". "Zmierzamy do tego, żeby spełnić wszystkie zalecenia, które otrzymaliśmy od służb weterynaryjnych i żeby rozpocząć produkcje" - dodał.

W sprawie nieprawidłowości w Constarze śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Starachowicach., choć nie wpłynęło żadne oficjalne zawiadomienie o przestępstwie. Jak powiedziała prokurator rejonowy Krystyna Boroń, przesłuchano już kilku pracowników Constaru, a prokuratorzy czekają teraz na protokoły kontroli weterynaryjnej.

Już wcześniej, w poniedziałek Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski mówił, że kontrola przeprowadzona 14 i 15 kwietnia w zakładach mięsnych Constar w Starachowicach wykazała wiele nieprawidłowości, które wskazują, że przedstawiona przez TVN relacja nt. procederu odświeżania wędlin jest prawdziwa. Jażdżewski wyjaśnił, że wtedy, gdy kontrolerzy pojawili się w Constarze, "niewiele już tam zostało (...) Mamy tylko podejrzenia graniczące z pewnością, że stosowano te procedury, które były pokazane w filmie".

Piątkowa "Rzeczpospolita" podała, że we wspólnym śledztwie tej gazety i telewizji TVN dziennikarze wykryli, iż "w starachowickim Constarze zapleśniałe kiełbasy pracownicy +odświeżają+ olejem, a  wędlinom na etykietach przedłużają terminy ważności. Potem wędliny te trafiają do sklepów w całej Polsce".

W piątek Inspekcja Weterynaryjna wstrzymała konfekcjonowanie (czyli pakowanie i wysyłanie) wędlin w starachowickich zakładach mięsnych. Tego samego dnia rada nadzorcza spółki podjęła decyzję o  wstrzymaniu całej produkcji. Odwołała także prezesa firmy.

ss, pap