Przewalska: Eureko kupiło za własne (aktl.)

Przewalska: Eureko kupiło za własne (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Eureko miało wystarczające środki własne na nabycie akcji PZU w 2001 r. - oświadczyła przed komisją ds. prawidłowości prywatyzacji zakładu zastępca dyrektora w departamencie instytucji finansowych ministerstwa finansów Katarzyna Przewalska.
Przewalska wyjaśniła, że resort finansów badał sprawozdania finansowe Eureko, gdy w 2001 r. spółka posiadająca już od 1999 r. 20 proc. akcji PZU, chciała dokupić kolejny pakiet akcji. "Na  podstawie wniosku, sprawozdań finansowych oraz oświadczenia wnioskodawcy nie można było stwierdzić, że nie mieli środków" -  powiedziała.

Wyjaśniła też, że analiza sprawozdań finansowych Eureko, którego działalność statutowa polegała m.in. na dokonywaniu inwestycji wskazywała, że podmiot ten miał wystarczające środki własne, o  których świadczyły jego inwestycje, przekraczające 4 mld euro, podczas gdy zobowiązania Eureko wynosiły 831,6 mln euro. "Nie było rzeczą niezwykłą, że podmiot sprzedawał aktywa (...) W 2000 r. sytuacja podmiotu była bardzo dobra" - powiedziała Przewalska.

Odpowiadając na pytania dotyczące zaginionych dokumentów finansowych związanych z pierwszym etapem prywatyzacji PZU w 1999 r., Przewalska wyjaśniła, że po otrzymaniu kopii tych dokumentów od Eureko, departament porównał z nimi dane zawarte w notatce służbowej z 1999 r. i na tej podstawie stwierdzono, że "są to te same dokumenty".

Świadek dodała, że w zaginięciu dokumentów nie należy się dopatrywać niczego szczególnego. Tłumaczyła to upływem czasu i  możliwością korzystania z tych materiałów przez wiele osób. Nie  była w stanie powiedzieć, czy inne przypadki zaginięcia dokumentów w Ministerstwie Finansów miały miejsce.

Resort finansów zorientował się, że brakuje dokumentów świadczących o kondycji finansowej Eureko, gdy komisja śledcza ds. PZU zwróciła się do ministerstwa o przekazanie kompletu dokumentów. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. 7 marca br. resort przekazał stosowne doniesienie do prokuratury.

Przewalska powiedziała, że nie brała udziału w procesie prywatyzacji PZU i opiniowała tylko jeden dokument. Zeznała, że  departament przygotował 19 września 2001 r. negatywną opinię w  związku z przygotowywaniem drugiego aneksu do umowy prywatyzacyjnej, który został podpisany 4 października 2001 r. Wątpliwości dotyczyły pośpiechu w zmianie koncepcji prywatyzacji i  rezygnacji z przeprowadzenia publicznej oferty akcji PZU (przewidywanej w pierwszym aneksie z kwietnia 2001).

Zdaniem zespołu przygotowującego opinię, pozostawienie przez Skarb Państwa 33 proc. akcji PZU nie dawało resortowi skarbu wystarczającego wpływu na dalszy przebieg prywatyzacji PZU. Przewalska dodała, że opinię przekazano ówczesnej minister finansów Halinie Wasilewskiej-Trenkner przed posiedzeniem rządu, który miał podjąć uchwałę w sprawie sprzedaży akcji PZU, i nie było rozmowy z nią na ten temat.

ks, pap

 0

Czytaj także