B. asystentka Włodzimierza Cimoszewicza Anna Jarucka - która twierdzi, że polecił on jej zmianę swego oświadczenia majątkowego - nie będzie dziś przesłuchiwania w warszawskiej prokuraturze, jak twierdziły media.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Maciej Kujawski powiedział, że będzie ona przesłuchana "najszybciej, jak to jest możliwe, ale po przesłuchaniu najważniejszych świadków". Kujawski podkreślił, że Jarucka wcale nie była wzywana na poniedziałek, a informacje mediów, że ma tego dnia zeznawać "nie pochodziły z prokuratury".
Dodał, że w poniedziałek przesłuchiwani są pracownicy MSZ. Treść zeznań świadków nie będzie ujawniana.
Sam Cimoszewicz był przesłuchany w piątek, w trzech sprawach: podejrzenia, że z MSZ wyniesiono tajne dokumenty (w związku z tą sprawą ABW przeszukała w styczniu br. mieszkanie b. współpracownicy Cimoszewicza Anny Jaruckiej); w ramach śledztwa prowadzonego z zawiadomienia komisji śledczej ds. PKN Orlen dotyczącego zatajenia przez Cimoszewicza informacji o posiadaniu akcji PKN Orlen w jego oświadczeniu majątkowym za 2001 rok oraz w związku z zawiadomieniem Cimoszewicza o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarucką (składania fałszywych zeznań przed komisją ds. PKN Orlen oraz fałszowania dokumentów).
ss, pap