Siemiątkowski przypomniał, że te jego notatki, to luźne zdania, równoważniki zdań, czy wyrazy, zapisywane podczas rozmowy z Kulczykiem. Powiedział, że sam ma trudności z ich rozczytaniem. Zaznaczył, że dopiero oficjalna notatka szefa AW z informacjami ze spotkania jest objęta klauzulą tajności.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Maciej Kujawski powiedział PAP, że formalnie Siemiątkowskiemu przedstawiono dwa zarzuty - jeden wyniesienia przez Siemiątkowskiego z Agencji Wywiadu swoich notatek ze spotkania z Kulczykiem, a drugi - niezarejestrowania tych notatek w rejestrach AW.
Chodzi o zapiski z rozmowy Siemiątkowskiego z Janem Kulczykiem z 31 lipca 2003 nt. spotkania tego biznesmena w Wiedniu w lipcu 2003 r. z Władimirem Ałganowem. Na podstawie swych zapisków z tej rozmowy szef AW zrelacjonował jej przebieg oficerowi AW, który sporządził tajną notatkę.
Sprawa ta - to jeden z wątków podjętych przez sejmową komisję śledczą ds. PKN Orlen. Notatka została odtajniona w 2004 r. na wniosek komisji i to właśnie komisja złożyła do prokuratury doniesienie przeciwko Siemiątkowskiemu, ponieważ posługiwał się swymi zapiskami podczas przesłuchania przed nią.
Komisja odebrała od Siemiątkowskiego jego notatnik, korzystała z niego podczas prac i przesłała wraz z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa przez Siemiątkowskiego do prokuratury.
Siemiątkowski podkreślił, że to zawiadomienie komisja skierowała na podstawie opinii dwóch ekspertów, którzy są z nim w personalnym konflikcie - gen. Bogdana Libery i płk. Zbigniewa Nowka. "Trzeci ekspert komisji płk Jerzy Kucharenko miał inne zdanie, ale został przegłosowany" - powiedział.
Ostatnio prokuratura w Katowicach zarzuciła Siemiątkowskiemu przekroczenie uprawnień przy zatrzymywaniu w 2002 r. przez UOP b. prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego, a prokuratura w Poznaniu - złamanie tajemnicy państwowej (chodzi o "przeciek" ze śledztwa ABW do działaczki SLD w sprawie kontraktów płockiego przedsiębiorcy z PERN).
ks, pap