"Nasz Dziennik" walczy z "in vitro" (aktl.)

"Nasz Dziennik" walczy z "in vitro" (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Związany z Radiem Maryja "Nasz Dziennik" zaprotestował przeciwko powołaniu Joanny Kluzik-Rostkowskiej na pełnomocnika rządu ds. rodziny i kobiet. Premier Kazimierz Marcinkiewicz zaprzecza jakoby miał wycofać się z nominacji.
Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że "jest umówiony" z Joanną Kluzik-Rostkowską na powołanie jej na  podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

"Umówienie to nastąpiło tydzień temu" - uściślił premier i  wyraził nadzieję, że wiceminister ds. rodziny powołany zostanie do  końca tego tygodnia. (Według wcześniejszych zapowiedzi miało to  nastąpić w miniony poniedziałek).

Premier odpowiadał na pytania dziennikarzy, czy przeciąganie w  czasie nominacji Kluzik-Rostkowskiej ma związek z tym, że  zadeklarowała w jednym z wywiadów prasowych, że popiera metodę zapłodnienia pozaustrojowego - in vitro. Dziennikarze dociekali też, czy może ma to związek z kandydaturą, jaką na wiceministra ds. rodziny miała zgłosić Liga Polskich Rodzin, ujawniając ją na  razie tylko premierowi. We wtorek w liście otwartym posłowie LPR zwrócili się do premiera o niepowoływanie Joanny Kluzik- Rostkowskiej na stanowisko wiceministra ds. rodziny w związku z  jej prasową wypowiedzią.

Marcinkiewicz powiedział, że Kluzik-Rostkowska nie została powołana "tylko z braku czasu", bo w związku z tym, że przebywa ona za granicą, minister pracy jeszcze się z nią nie spotkał, ani nie wystąpił o jej powołanie. "Trochę się z tego cieszę, bo tę całą medialną otoczkę przy powoływaniu (wiceminister) będziemy mieli za sobą i będzie ona mogła od momentu powołania od razu przystąpić do pracy już bez zbędnych, a czasem w takich wypadkach koniecznych, medialnych zawirowań" - dodał.

Powiedział też, że "woli rozmawiać po faktach, a nie wtedy, gdy (...) to dziennikarze próbują ustawiać Radę Ministrów". Dodał, że  nie dotarły do niego propozycje LPR.

Kluzik-Rostkowska powiedziała w rozmowie, iż "rozumie, że  są ludzie, dla których in vitro jest nie do przyjęcia". Nie  chciała jednak rozmawiać na ten temat przed powołaniem jej na  wiceministra pracy i polityki społecznej.

"Jestem pełna szacunku dla premiera Marcinkiewicza, który zdecydował, bym zajęła się sprawami rodziny w jego rządzie, mimo że różnimy się poglądami" - powiedziała. Dodała, że czeka przed nią dużo pracy nad problemami, które "nie są kontrowersyjne". "Jest sfera związana z pracą kobiet i bardzo poważna kwestia przemocy w rodzinie oraz edukacji dzieci na wsiach, gdzie tylko 10 proc. z nich chodzi do przedszkola. Liczę na to, że tutaj będę miała sojuszników" - powiedziała Kluzik-Rostkowska.

Zaznaczyła jednak, że nie zmieni zdania na temat in vitro. "Mam 42 lata i swoje poglądy. Na pewno ich nie zmienię" - zapewniła.

Przedstawiając w ubiegłym tygodniu w Sejmie expose Marcinkiewicz zapowiedział m.in. "podniesienie dodatku z tytułu urodzenia dziecka zwanego +becikowym+". Zadeklarował też wydłużenie urlopu macierzyńskiego, ulgę na dzieci w podatku dochodowym dla rodzin uprawnionych do zasiłku rodzinnego, podwyższenie zasiłków rodzinnych w ramach ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz program dożywiania dzieci. Według nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do rządu, szacuje się, że wydatki na politykę socjalną w 2006 roku wynikającą z programu rządu wyniosą około 2 mld zł.

Wiceminister ds. rodziny, oprócz tą problematyką miałaby przejąć także dotychczasowe kompetencje pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.

W grudniu ub. roku pojawił się pomysł, by pełnomocnika "umocować" przy Ministerstwie Polityki Społecznej. Poprzedni rząd wycofał się z tej decyzji. Protestowały wówczas polskie, ale także europejskie organizacje. Minister Magdalena Środa, a wcześniej Izabela Jaruga- Nowacka, które pełniły funkcję pełnomocnika były w randze ministra. O zlikwidowaniu biura pełnomocnika i przeniesieniu jego zadań do MPiPS zdecydował rząd Marcinkiewicza 3 listopada.

Do zadań biura pełnomocnika rządu ds. równego statusu należało przeciwdziałanie dyskryminacji nie tylko ze względu na płeć, ale  także ze względu na rasę i pochodzenie etniczne, religię i  przekonania, wiek i orientację seksualną, niepełnosprawność.

ss, ks, pap

 0

Czytaj także