Polacy będą bronić nieba nad krajami bałtyckimi (aktl.)

Polacy będą bronić nieba nad krajami bałtyckimi (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Na lotnisku wojskowym w Mińsku Mazowieckim odbyło się uroczyste pożegnanie Polskiego Kontyngentu Wojskowego "Orlik" udającego się na Litwę w ramach natowskiej misji "Air Policing".
Zadaniem żołnierzy będzie patrolowanie i niedopuszczanie do  naruszania przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii. Lotnicy będą też udzielać pomocy samolotom wojskowym i cywilnym w  sytuacjach awaryjnych. Jest to pierwsza tego typu misja z udziałem Polaków.

Przyjęte do NATO 29 marca 2004 r. Litwa, Łotwa i Estonia nie mają możliwości patrolowania własnej przestrzeni powietrznej - nie  posiadają lotnictwa bojowego, dlatego czynią to za nie wojska innych państw Sojuszu.

"Jesteśmy pierwszym państwem byłego bloku Układu Warszawskiego, które pełnić będzie +dyżur+ podczas tej misji" - powiedział PAP dowódca Sił Powietrznych RP gen. Stanisław Targosz. Dodał, że  polscy lotnicy nabędą dzięki temu dodatkowego doświadczenia. "Będziemy wiedzieć jak organizować i przeprowadzać takie misje poza granicami naszego kraju" - podkreślił.

Pytany przez dziennikarzy o ewentualne "spotkanie" w powietrzu z  samolotami rosyjskimi odpowiedział: "Są określone procedury, których piloci będą przestrzegać. Nie wykluczam takich spotkań, ale mamy czas pokoju i nie wyobrażam sobie, by zaistniały jakieś akty agresji. Rosja jest potężnym państwem, które w określonych warunkach funkcjonuje, państwem odpowiedzialnym".

Dodał, że piloci i ich dowódcy będą podczas misji brali pod uwagę zagrożenia terrorystyczne. "Samoloty mogą być użyte jako środek ataku. Mamy na takie sytuacje opracowane procedury. Piloci są wyszkoleni i przygotowani" - powiedział gen. Targosz.

Polscy lotnicy będą pełnić misję od 1 stycznia do 31 marca 2006 r. Polacy będą ósmym kontyngentem biorącym udział w "Air Policing", zmienią Amerykanów. Wcześniej w państwach bałtyckich służbę pełnili m.in. Niemcy, Anglicy, Duńczycy i Norwedzy.

W skład PKW "Orlik" wejdą cztery samoloty Mig-29 oraz sześciu pilotów z 1. Eskadry Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego. Ponadto w rejon pełnienia misji skierowani zostaną specjaliści technicznej obsługi samolotów, nawigacji, meteorologii i łączności - w sumie 68 osób.

"Jesteśmy przygotowani do tej misji, nasze zadania tu w Polsce są takie same. W naszej pracy zmieni się więc tylko miejsce pobytu i  to, że podczas transmisji porozumiewać się będziemy wyłącznie po  angielsku" - powiedział dziennikarzom jeden z pilotów, kpt. Artur Kałko.

Dyżur bojowy pełniony będzie w systemie 24-godzinnym przez siedem dni w tygodniu przez dwa samoloty Mig-29 jednocześnie.

Prawie cały kontyngent wyleci na Litwę jeszcze we wtorek. W  późniejszym terminie dołączą do niego cztery Mig-29 i prowadzący je piloci. Koszty misji w wysokości ok. 16 mln zł poniesie Ministerstwo Obrony Narodowej.

Na lotnisku w Mińsku Mazowieckim żołnierzy żegnały we wtorek ich rodziny. "Nie niepokoję się o męża. Myślę, że te trzy miesiące szybko miną i znów będziemy razem" - powiedziała Renata Piętka, żona jednego z żołnierzy. "O tym, że mąż poleci na Litwę zdecydowaliśmy wspólnie. Nie ukrywam, że na decyzji zaważyły korzyści finansowe" - dodała.

ss, pap