Były wiceprezydent Warszawy oskarżony

Były wiceprezydent Warszawy oskarżony

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła zarzut przyjęcia korzyści majątkowej Pawłowi B., w latach 90. wiceprezydentowi Warszawy, a potem wiceburmistrzowi dzielnicy Śródmieście z ramienia PO.
W sobotę sąd ma zdecydować o jego aresztowaniu.

Poinformowała o tym rzeczniczka prokuratury Renata Mazur. Dodała, że zarzut dotyczy przyjęcia 200 tys. zł "w drugiej połowie lat 90.", w czasie kiedy był wiceprezydentem Warszawy. Pawłowi B. grozi do 12 lat więzienia.

Mazur zaznaczyła, że osoba, która miała dać łapówkę Pawłowi B., została zatrzymana w ubiegłym tygodniu i jest aresztowana. Nie zdradziła jednak, o kogo chodzi; podkreśliła, że śledztwo w tej sprawie trwa od kilku miesięcy i dla jego dobra prokuratura nie ujawnia, czego dokładnie dotyczy i kto jest "w kręgu zainteresowań" śledczych.

Byłego samorządowca zatrzymali policjanci warszawskiego CBŚ w czwartek po południu na lotnisku, gdy - jak podały media - wracał z zagranicznej wycieczki. W piątek był przesłuchiwany. Mazur poinformowała jedynie, że złożył wyjaśnienia, ze względu na dobro śledztwa odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Rzeczniczka dodała, że prokuratura skieruje do sądu wniosek o aresztowanie Pawła B. Skład sędziowski zbierze się w tej sprawie w sobotę przed południem.

B. na początku swej działalności publicznej był związany z Porozumieniem Centrum, potem z Unią Wolności a ostatnio z Platformą Obywatelską. Jako wiceburmistrz dzielnicy Śródmieście za czasów, gdy prezydentem Warszawy był Paweł Piskorski i Wojciech Kozak, B. nadzorował duże przetargi dla miasta.

Był on bliskim współpracownikiem Piskorskiego. Po tym jak PO zawiesiła go w członkostwie (w grudniu 2003 r.), wystąpił z tej partii i wycofał się z polityki. Działo się to po ostatnich wyborach samorządowych, gdy w Warszawie wygrał Lech Kaczyński. Media pisały wtedy o obecnym podejrzanym jako o członku grupy polityczno-biznesowej, nazwanej tzw. układem warszawskim. Pojawiły się informacje o podejrzeniach korupcji.

Były prezydent stolicy Marcin Święcicki, którego zastępcą był B. powiedział, że w czasie kadencji B. "były różne podejrzenia i plotki" dotyczące jego korupcji.

"Nie wahałem się poprosić prokuraturę o wyjaśnienie tych pogłosek, wystąpiłem wręcz do Prokuratora Generalnego. Wiem, że było śledztwo, ale nie znaleziono żadnych dowodów. Widocznie teraz się znalazły" - zaznaczył b. prezydent stolicy.

Święcicki dodał, że nie zdymisjonował wówczas Pawła B., ponieważ śledztwo nic nie wykazało. "Gdy obejmowałem urząd, w ogóle nie znałem pana B., był on polecony przez Pawła Piskorskiego. Jako mój zastępca miał obowiązki głównie organizacyjne" - dodał Święcicki.

Piskorski powiedział w piątek w rozmowie z TVN 24, że Paweł B. za jego prezydentury był dyrektorem Pałacu Kultury. "Oczywiście współpracowaliśmy blisko" - dodał.

"B. był w stołecznym samorządzie od roku 1990 i według mojej wiedzy nigdy nie odpowiadał za budowę mostów" - powiedział b. prezydent Warszawy. "Ani Most Siekierkowski, ani Świetokrzyski nie miały przekroczonych budżetów, zostały wybudowane dokładnie za takie same pieniądze. Dodatkowo nie były budowane przez B., on się zajmował zupełnie innymi rzeczami" - powiedział Piskorski.

pap, ss, ab