Tusk: trzeba rozwiązać ten Sejm

Tusk: trzeba rozwiązać ten Sejm

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej przyjęła przez aklamację uchwałę, w której opowiedziała się za przyspieszonymi wyborami i przeciwko polityce "przekupstwa politycznego"
Wniosek w sprawie głosowania nad taką taką uchwałą złożył lider partii Donald Tusk.

Nie jest to łatwa decyzja, ale nakazuje ją odpowiedzialność za kraj - powiedział Tusk. "Polski nie stać na władzę, która przez kolejne 12 miesięcy będzie zajmowała się wyłącznie samą sobą. Polski nie stać na kolejne 12 miesięcy kłótni, konfliktu, agresji, wzrostu cen i kompromitacji w kraju i zagranicą" - mówił.

Tusk stanowczo sprzeciwił się w jednak zmianie ordynacji wyborczej do parlamentu tuż przed wyborami. W ostatnich dniach PiS proponował Platformie rozmowy o zmianie ordynacji wyborczej, zgodnie z którą ta partia, która wygra wybory parlamentarne, uzyskiwałaby automatycznie większość w Sejmie. "PiS zgodnie ze swoją metodą chce przygotować ordynację, która da im dużo więcej władzy niż ma poparcia. Na to zgody nie będzie, sprawę uważam za ostatecznie rozstrzygniętą" - oświadczył szef Platformy.

"Chciałbym twardo i jednoznacznie powiedzieć: Platforma marzyła o tym, aby w przyszłych wyborach obowiązywała ordynacja większościowa i okręgi jednomandatowe. Wiemy, że jest to niemożliwe, bo PiS blokuje możliwość takiej zmiany. Żadna inna zmiana nie przyniesienie politycznej poprawy" - powiedział Tusk.

Za "niedopuszczalne" uznał przygotowywanie zmian w prawie wyborczym tuż przed wyborami parlamentarnymi. "Ludzie przyzwoici, którzy pracują nad zmianą ordynacji muszą zawsze wiedzieć, że nowa ordynacja nie może obowiązywać w najbliższych wyborach". Powtórzył też, że optymalnym terminem przyśpieszonych wyborów parlamentarnych jest 26 listopada, dlatego na najbliższym posiedzeniu (10-13 października) Sejm powinien zająć się wnioskiem o samorozwiązanie.

W ubiegłym tygodniu szef Platformy Donald Tusk prowadził w tej sprawie konsultacje z przedstawicielami pozostałych klubów parlamentarnych. Poparcie wniosku o samorozwiązanie zapowiedział w niedzielę Andrzej Lepper i w imieniu SLD Wojciech Olejniczak. Platforma ma nadzieję, że takie rozwiązanie zaakceptuje również PiS, który także mówi o przyspieszonych wyborach. Wydaje się jednak, że na razie PiS robi wszystko, by do tego nie doszło. Trwają rozmowy z PSL w sprawie wejścia tego ugrupowania do koalicji. PiS-owi udało się też wyciągnąć z Samoobrony kilku posłów skłonnych poprzeć tę partię.

W tej sprawie lider PO Jan Rokita zwrócił się w niedzielę do premiera Jarosława Kaczyńskiego, apelując, by powstrzymał swoich przedstawicieli od budowania większości rządowej metodą "zorganizowanego przekupstwa" "Jeżeli te tajne wizyty u posłów kilku klubów, w tym Platformy, są odzwierciedleniem polityki rządu na rzecz budowania nowej większości, to gdzie my żyjemy? Chciałoby się powiedzieć do Jarosława Kaczyńskiego: +wstydu waćpan oszczędź+. (...) Obraża Pan tym siebie, Polskę i nas" - powiedział Rokita, który rano w radiu Zet mówił, że sześciu posłom PO politycy PiS proponowali stanowiska wiceministrów za poparcie tworzonej koalicji.

Donald Tusk na niedzielnym posiedzeniu rady zaapelował też do Polaków, aby 7 października wzięli udział w pokojowej manifestacji w Warszawie. "Zwracam się do Polaków: chodźcie z nami 7 października w marszu o lepszą Polskę" - powiedział.

Do działaczy swej partii, szef Platformy zaapelował też by mobilizowali ludzi, tak jak robili to przed referendum w sprawie akcesji Polski do UE. Dodał, że jest przekonany i ma głęboką nadzieję, iż 7 października tysiące ludzi w spokoju i powadze powie, że chce lepszej Polski, lepszej polityki i tego, by Polską rządzili ludzie, którzy nie stosują kłamstwa jako metody działania i dla których władza nie oznacza panowania człowieka nad człowiekiem.

pap, em