Sejm uczcił pamięć ofiar PRL-u

Sejm uczcił pamięć ofiar PRL-u

Dodano:   /  Zmieniono: 
13 grudnia po południu, w 25. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, na uroczystym spotkaniu w Sejmie posłowie i senatorowie uczcili pamięć ofiar ostatnich 8 lat PRL-u.
Udział w nich wzięli prezydent Lech Kaczyński z małżonką, premier Jarosław Kaczyński i korpus dyplomatyczny.

Do Sejmu na uroczystości przybyli także b. prezydenci Lech Wałęsa oraz Aleksander Kwaśniewski, historyczni działacze "Solidarności" w tym m.in. Anna Walentynowicz, Tadeusz Mazowiecki. Wałęsa i Walentynowicz zostali przez posłów i senatorów nagrodzeni oklaskami.

W specjalnym apelu z okazji rocznicy wprowadzenia w Polsce stanu wojennego obie izby parlamentu: Sejm i Senat oddały hołd pomordowanym i prześladowanym, a także wyraziły "najwyższe uznanie dla tych, którzy organizowali opór i czynnie sprzeciwili się represjom totalitarnego systemu".

W apelu przypomniano, że cztery lata temu Sejm ustanowił dzień 13 grudnia - Dniem Pamięci Ofiar Stanu Wojennego. "Dziś posłowie i senatorowie składają wyrazy wdzięczności wszystkim, którzy podjęli walkę o wolność, niepodległość i prawa człowieka" - czytamy. Zaapelowano jednocześnie, aby "obecne i przyszłe pokolenia nigdy nie zapomniały o tych działaczach podziemia i opozycji demokratycznej, którzy z poświęceniem podjęli walkę o wolną Polskę".

"Ubolewamy, że nie wszystkie zbrodnie stanu wojennego zostały dotychczas wyjaśnione i osądzone. Niech pamięć o 13 grudnia 1981 roku zobowiązuje nas do ochrony demokracji i wolności oraz respektowania praw człowieka w Polsce" - głosi apel.

Marszałek Sejmu Marek Jurek podkreślił, że rocznica wprowadzenia stanu wojennego to rocznica dnia "wyjątkowego, bo tragicznego". "Ćwierć wieku temu, w noc grudniową, pokojowy ruch 'Solidarności' został dramatycznie ugodzony" - powiedział Jurek.

Jak zaznaczył, jest to "dzień wyjątkowy, bo Polacy w tym czasie potrafili się nie ugiąć wobec przemocy, wytrwali w masowym oporze, doprowadzili do odzyskania przez Polskę niepodległości". Podkreślił, że "wielu z naszych rodaków zapłaciło za niepodległość, za wolność cenę najwyższą - cenę życia i to ich pamięci Sejm i Senat chcą dziś oddać hołd".

Posłowie i senatorowie uczcili minutą ciszy pamięć ofiar stanu wojennego i ostatnich lat PRL.

Marek Jurek odczytał listę 56 ofiar, wśród których są m.in.: 17- letni Emil Barchański, uczeń liceum im. Reja Warszawie, zatrzymany przez SB podczas druku wydawnictw podziemnych; Grzegorz Przemyk - syn poetki Barbary Sadowskiej, pobity śmiertelnie przez milicjantów w maju 1983 roku oraz ks. Jerzy Popiełuszko, kapelan "Solidarności" zamordowany w 1984 przez funkcjonariusze IV Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Wymienieni zostali również m.in. górnicy zabici podczas pacyfikacji kopalni "Wujek" 16 grudnia 1981 roku: Józef Czekalski, Józef Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk i Zenon Zając.

Częścią uroczystości w Sejmie była także projekcja filmu Andrzeja Sapiji "13 XII - pamiętamy" przedstawiającego Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego. Przewijającym w filmie twarzom zwykłych Polaków towarzyszyły zdjęcia brutalnego rozganiania demonstracji przez wojsko i milicję, a także walki demonstrantów ze służbami bezpieczeństwa PRL. Obraz prezentuje też reakcję świata na to co działo się w Polsce - tytuły zagranicznej prasy oraz marsze solidarności w zachodnich krajach.

Parlamentarzyści wysłuchali również przesłania papieża Jana Pawła II dotyczące wolności, pochodzącego z książki "Pamięć i Tożsamość", które odczytał aktor Jerzy Zelnik. W ostatniej książce wydanej za jego życia Jan Paweł II napisał, że problem, czym jest ludzka wolność, jeśli ważny był w całej przeszłości Polski, to stał się jeszcze ważniejszy w teraźniejszości - po wydarzeniach 1989 r.

Oprawę muzyczną uroczystości w parlamencie zapewnił chór "Poznańskie Słowiki", który wykonał m.in. Requiem Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Po zakończeniu uroczystości prezydent Lech Kaczyński otworzył wystawę "13 grudnia - pamiętamy", na której zaprezentowane są zdjęcia m.in. Erazma Ciołka i Chrisa Niedenthala, przedstawiające sceny ze stany wojennego: manifestacje, starcia z milicją, a także puste półki sklepowe. Na ekspozycji znajduje się także duże zdjęcie kapelana "Solidarności" ks. Jerzego Popiełuszki.

Prezydent podkreślił, że stan wojenny był zdarzeniem tragicznym, które rozpoczęło "cywilną wojnę" wygraną jednak przez Polaków. Rezultatem tych tragicznych i doniosłych wydarzeń - powiedział prezydent - jest niepodległe państwo polskie.

PO zakończeniu uroczystości z dawnymi kolegami z opozycji spotkał się w swoim gabinecie marszałek Borusewicz.

ab, pap
 0

Czytaj także