Drugi nożownik z Gubałówki zatrzymany

Drugi nożownik z Gubałówki zatrzymany

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ścigany od poniedziałku listem gończym uczestnik sylwestrowej bójki na Gubałówce, podejrzewany o zranienie nożem sześciu mężczyzn, został zatrzymany przez policję. Mężczyzna sam zgłosił się do komendy miejskiej w Bydgoszczy.
"Wraz z listem gończym, wystawionym przez prokuraturę w Zakopanem, wydano także nakaz aresztowania Waldemara W. na 14 dni. Na tej podstawie pozostanie on w areszcie do czasu ustalenia terminu i szczegółów przewiezienia go do Zakopanego" - powiedział rzecznik kujawsko-pomorskiej policji Jacek Krawczyk.

Jak poinformowała we wtorek po południu Katarzyna Witkowska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, Waldemar W. tego dnia nie zostanie jeszcze przetransportowany do Zakopanego i noc spędzi w miejscowym areszcie.

Drugi mężczyzna biorący udział w bójce, także mieszkaniec Bydgoszczy, zgłosił się na policję w ub. tygodniu. Po złożeniu wyjaśnień oraz postawieniu mu zarzutów został zwolniony do domu. Policja zarzuciła 24-letniemu Tomaszowi P., że wspólnie z Waldemarem W. wziął udział w pobiciu sześciu osób, narażając je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

P. przyznał się do udziału w bójce na Gubałówce, choć jego wersja zdarzeń nieco różni się od opisywanej przez świadków i poszkodowanych. Tomasz P. utrzymuje, że nie uczestniczył w pobiciu, lecz w bójce (za udział w bójce grozi niższa kara).

W Nowy Rok po północy, przy górnej stacji kolejki na Polanę Szymoszkową na Gubałówce w Zakopanem, dwóch napastników zaatakowało grupkę mężczyzn z Warszawy i Poznania. Według świadków i poszkodowanych, Tomasz P. bił turystów pięściami, podczas gdy jego towarzysz - Waldemar W. - zadawał ciosy nożem. Ich ofiarą padło sześciu mężczyzn z Warszawy i Poznania, w wieku 21-33 lat, którzy z ranami kłutymi trafili do szpitala.

W minioną środę zachodniopomorska policja zatrzymała w tej sprawie dwóch 25-letnich mieszkańców Szczecina, podejrzewając ich o napaść na Gubałówce. Mieli oni jednak alibi na sylwestrową noc. Ich udział w napaści wykluczono też na podstawie zeznań świadków i pokrzywdzonych. W czwartek zostali zwolnieni.

ss, pap
 0

Czytaj także